Powstanie tak wielu rytów liturgicznych jest efektem spotkania Ewangelii z różnymi kulturami. Warto doświadczyć, jak tajemnica liturgii rozlewa się w innych wspólnotach.

Wschodnie chrześcijaństwo jest tak różnorodnym światem, że trudno je ogarnąć. Naprawdę mało kto potrafi wymienić wszystkie istniejące Kościoły orientalne.

Kościół na Wschodzie jest dużo mniej scentralizowany niż ten, który znamy w Europie. Niestety my, zachodni chrześcijanie, do końca tego nie rozumiemy. Wydaje się nam, że jedna liturgia powinna obowiązywać zawsze i wszędzie.

Dlatego właśnie chciałbym zachęcić wszystkich do pójścia choć raz w życiu do cerkwi greckokatolickiej, podając cztery powody, dla których warto to zrobić.

1. Doświadczenie różnorodności Kościoła

Myślę, że najważniejszym powodem jest możliwość odkrycia, że Kościół jest różnorodny. Jedność wcale nie polega na tym, że wszyscy modlimy się dokładnie tak samo. Jedność to zwrócenie się do tego samego Boga w taki sposób, w jaki potrafimy najlepiej. I choć nie ma między nami widzialnej jedności (ona jest w przypadku różnych wspólnot unijnych), to i tak człowiek doświadcza niezwykłego wręcz działania Pana Boga.

2. Co to znaczy „powszechny”

To odkrycie różnorodności pozwala zobaczyć także powszechność Kościoła. Bóg powołuje do swojej owczarni ludzi różnych kultur. A zarazem to ciągle jeden Kościół.

3. Liturgia niebiańska

Przychodząc do cerkwi, człowiek przeżywa rzeczywiście jakby wchodził w zupełnie inny czas i inną przestrzeń. Przepiękne śpiewy, zapach kadzidła, pokłony, nieustannie czynione znaki krzyża sprawiają, że mamy poczucie misterium. Niebo staje się częścią naszego życia tu i teraz.

4. Odkryć swoją tożsamość

Odkrycie tego piękna pozwala nam też dotrzeć do piękna, jakie niesie ze sobą nasza, łacińska liturgia.

 

 

Kilka lat temu miałem szczęście przez dwa miesiące mieszkać w Jerozolimie, uczestniczyłem w prawie wszystkich istniejących liturgiach wschodnich. To było niezwykłe doświadczenie wspólnot kultywujących swoje tradycje.

Jako że było to latem, temperatura była bardzo wysoka, miałem problemy ze spaniem. Wstawałem więc często ok. 4 nad ranem i szedłem w pobliże bazyliki Grobu Pańskiego. Wtedy swoje modlitwy zaczynali Koptowie, Etiopczycy, Syryjczycy, Ormianie. Największe wrażenie zrobiła na mnie liturgia koptyjska. Nie zapomnę nigdy, jak zobaczyłem kapłana wchodzącego do świątyni i zdejmującego swoje obuwie. Bo to święte świętych.

Zachęcam wszystkich czytelników, by rozejrzeć się wokół i pójść kiedyś na wschodnią liturgię, by doświadczyć wspaniałego bogactwa Kościoła. W Polsce mamy cztery możliwości: liturgia w Polskim Autokefalicznym Kościele Prawosławnym; w Ukraińskim Kościele Greckokatolickim, w Kościele Ormiańsko-Katolickim lub w parafii neounickiej w Kostomłotach. W trzech ostatnich można przystąpić do Komunii Świętej, gdyż są to wspólnoty katolickie.

Na marginesie dodam, że pięknie jest usłyszeć w modlitwach błagalnych słowa: za Ojca Świętego Franciszka, Papieża Rzymskiego, do Pana módlmy się.

 

fot. flickr.com/ И. Максим