Ojciec Dominik Jałocha był człowiekiem bardzo pogodnym, z wielkim poczuciem humoru. Przy tym jednocześnie skromnym i w najlepszym tego słowa znaczeniu prostym.

Ojciec Dominik pierwszą profesję zakonną złożył w 1975 roku. Wkrótce po święceniach w 1986 roku wkrótce po święceniach wysłany do Irlandii, z zamiarem udania się na misje do Japonii. W 1988 roku wrócił do Polski. Pracował w klasztorach w Prudniku i Korbielowie. Wyjechał do Australii 13 marca 1992 roku, by pracować wśród Polaków w zachodnich dzielnicach Melbourne.

Dominik mieszkał w domu w Sunshine na obrzeżach Melbourne. Jest tam kaplica, w której pełnił posługę dla Polaków, odprawiał msze święte w wybrane dni tygodnia, prowadził nabożeństwa. W niedziele jeździł do trzech kościołów parafialnych, prowadząc duszpasterstwo wśród Polonii.

Oczkiem w głowie o. Dominika była Sobotnia Szkoła Polska w Albion. Powstała dzięki niemu w 1993 roku, a następnie była przez niego wspierana.

Kolejnym ważnym dla niego miejscem było sanktuarium Matki Bożej z Ta Pinu w Bacchus Marsh, miasteczku oddalonym 50 kilometrów na zachód od Melbourne. Obok kościoła, na wzgórzu jest Kalwaria – stacje drogi krzyżowej oraz ponad 20 kaplic Maryjnych, wśród których jest także i polska kaplica z obrazami Matki Bożej Częstochowskiej i Miłosierdzia Bożego. Inicjatorem jej wzniesienia był o. Dominik, zainspirowany do tego przez o. Romana Schulza OP z Białorusi.

Jak wspomina Jarosław Krawiec OP: „Ojciec Dominik Jałocha był człowiekiem bardzo pogodnym, z wielkim poczuciem humoru. Przy tym jednocześnie skromnym i w najlepszym tego słowa znaczeniu prostym”.

O. Dominik Jałocha OP zmarł 23 sierpnia wieczorem w szpitalu w Australii otoczony gronem przyjaciół i braci. Bywał w Polsce rzadko, a Australia stała się dla niego drugim domem.

Niech odpoczywa w pokoju +