Lekcja 4: Wzór na istnienie Boga.

Każdy, kto był na pasterce w kościele dominikanów w Poznaniu lub w Bazylice Świętego Piotra w Rzymie, przed rozpoczęciem mszy miał okazję usłyszeć Kalendę. Jest to śpiew o długiej historii, skomplikowanej melodii i zaskakującej treści. Skupmy się tylko na tym ostatnim elemencie. Oto kolejne frazy ułożone są według schematu: tyle to a tyle lat minęło od stworzenia świata, potopu, powołania Abrahama… do narodzin Chrystusa. W oryginalnej wersji, śpiewanej przez wieki, czytamy, że świat został stworzony na 5199 lat przed Chrystusem. Tak precyzyjnych wyliczeń dokonał Euzebiusz z Cezarei, a rozsławił je Święty Hieronim. W kolejnych wiekach wielu teologów poddawało je skrupulatnej weryfikacji. Zliczając lata patriarchów, interpretując chronologię wydarzeń biblijnych i wertując starożytne kalendarze, dochodzili do podobnych lub zgoła odmiennych wyników. James Ussher, żyjący na przełomie XVI i XVII wieku, wyznaczył dzień stworzenia na 23 października 4004 roku przed naszą erą. Ponoć był przekonany, że proces ten zaczął się po południu. Jego datacja przez dwieście lat była publikowana na marginesach Biblii Króla Jakuba. Żeby było zabawniej, takimi łamigłówkami zajmowali się nie tylko starożytni dziejopisarze lub teologowie, ale również Isaac Newton czy Johannes Kepler, a więc ojcowie nowożytnej nauki. Im się tego nie pamięta, a teologom owszem.

Czytaj dalej w miesięczniku „W drodze” wdrodze.pl/article/wzor-na-istnienie-boga/