Jest sprawą żywotną, aby Kościół, przyjmując wiernie wzór Mistrza, wychodził dzisiaj głosić Ewangelię wszystkim ludziom, w każdym miejscu, przy każdej okazji, nie zwlekając, bez niechęci i bez obaw.

W Słowie Bożym pojawia się nieustannie ten dynamizm „wyjścia”, jaki Bóg pragnie wzbudzić w wierzących. Abraham przyjął wezwanie do wyruszenia do nowej ziemi (por. Rdz 12,2-3). Mojżesz usłyszał Boże wezwanie: „Idź przeto teraz, oto posyłam cię” (Wj 3,10) i wyprowadził lud do Ziemi Obiecanej (por. Wj 3,1 7). Do Jeremiasza Bóg powiedział: „Pójdziesz, do kogokolwiek cię poślę” (Jr 1,7). Dzisiaj w Jezusowym „idźcie” są nieustannie obecne nowe scenariusze i wyzwania misji ewangelizacyjnej Kościoła. Wszyscy zostaliśmy wezwani do tego misyjnego „wyjścia”. Każdy chrześcijanin i każda wspólnota muszą rozeznać, jaką drogą powinni kroczyć zgodnie z wezwaniem Pana, jednak wszyscy jesteśmy zaproszeni do przyjęcia tego wezwania: wyjścia z własnej wygody i zdobycia się na odwagę, by dotrzeć na wszystkie peryferie potrzebujące światła Ewangelii.

Radość Ewangelii, wypełniająca życie wspólnoty uczniów, jest radością misyjną . Doświadcza jej siedemdziesięciu dwóch uczniów powracających z misji, pełnych radości (por. Łk 10,17). Przeżywa ją Jezus, radujący się w Duchu Świętym i wysławiający Ojca, ponieważ Jego objawienie dociera do ubogich i najmniejszych (por. Łk 10,21). Odczuwają ją pełni podziwu pierwsi nawracający się, słuchając w Dniu Pięćdziesiątnicy przepowiadania apostołów, „każdy w swoim własnym języku” (por. Dz 2,6). Radość ta jest znakiem, że Ewangelia była głoszona i przynosi owoce. Ale posiada ona zawsze dynamikę wyjścia i daru, wyjścia poza siebie, podążania i siania zawsze na nowo, zawsze dalej. Pan mówi: „Pójdźmy gdzie indziej, do sąsiednich miejscowości, abym i tam mógł nauczać, bo po to wyszedłem” (Mk 1,38). Kiedy ziarno zostało zasiane w jakimś miejscu, nie zatrzymuje się On w nim dłużej, aby lepiej wyjaśnić Dobrą Nowinę albo dokonać kolejnych znaków, lecz Duch skłania Go, by ruszył do innych wiosek.

Słowo ma w sobie potencjał, którego nie możemy przewidzieć. Ewangelia mówi o ziarnie, które posiane, samo rośnie, nawet jeśli rolnik śpi (por. Mk 4,26-29). Kościół musi przyjąć tę nieuchwytną wolność Słowa skutecznego na swój sposób, w bardzo różnych formach, wymykających się naszym przewidywaniom i łamiących nasze schematy.

Zażyłość Kościoła z Jezusem jest zażyłością „w drodze”, a komunia „w samej swej istocie przyjmuje kształt komunii misyjnej”. Jest sprawą żywotną, aby Kościół, przyjmując wiernie wzór Mistrza, wychodził dzisiaj głosić Ewangelię wszystkim ludziom, w każdym miejscu, przy każdej okazji, nie zwlekając, bez niechęci i bez obaw. Radość Ewangelii jest darem dla całego ludu, nie można z udziału w niej wykluczać nikogo. Tak ogłasza ją pasterzom betlejemskim anioł: „Nie bójcie się! Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu” (Łk 2,10). Apokalipsa mówi o „ogłoszeniu odwiecznej Dobrej Nowiny wśród tych, którzy siedzą na ziemi, wśród każdego narodu, szczepu, języka i ludu” (Ap 14,6).

Franciszek 

Fragmenty adhortacji Evangelii Gaudium, 20-23.

Tekst z książki „Dom dla duszy. Kościół według papieża Franciszka” wydanej przez Wydawnictwo W drodze.