Spotkajmy się w dniach 18-21 maja w Krakowie.

Brzmi pięknie i wzniośle, ale co te słowa właściwie odznaczają? W świetle trwających przygotowań do DFF „Slavangard” przychodzą na myśl dwa znaczenia.

Pierwsze, zgodnie z myślą założyciela Beczki śp. o. Tomasza Pawłowskiego OP, odnosi się do tej siły obecnej w ludzkiej duszy, która pozwala człowiekowi pokonywać swoje słabości i ruszać do działania. Choć żadna dobra przemiana nie odbywa się bez Bożego wsparcia, to jednak bez naszej samodyscypliny i konsekwencji nawet najwspanialsze natchnienie może nie przynieść realnych owoców.

Drugie znaczenie „siły przebicia” dotyczyć może sztuki. Sztuka, jako ogół ludzkiej aktywności składającej hołd pięknu, ma ogromną moc wpływania na świat i kulturę, a też na serce każdego człowieka – zarówno krytyka filmowego, jak i robotnika drogowego. Niewiele jest rzeczy, które potrafią z taką potęgą kształtować opinie i wzbudzać emocje, jak sztuka, która stawia sobie za cel przekazać jakąś ideę.

Zapraszając wszystkich do udziału w Dominikańskim Festiwalu Filmowym „Slavangard”, kierują nami właśnie te dwie myśli. Chcemy, by festiwal był szansą dla aspirujących artystów do zmobilizowania się i podjęcia konkretnych działań w kierunku realizacji swoich pomysłów i marzeń. Jednocześnie mamy nadzieję, że festiwal i wieńcząca go uroczysta gala będzie wydarzeniem, dzięki któremu powstałe filmy będą mogły ujrzeć światło dzienne i wpłynąć na otaczającą nas kulturę, w której nieraz tak bardzo brakuje Boga.

Chcemy, by festiwal miał własną siłę przebicia.

A żeby tak się stało, potrzebna jest praca wielu serc – zatem do dzieła!

Filip Rybczyński