Metropolita wrocławski na uroczystościach ku czci bł. Czesława.

Dominikanie z Wrocławia świętowali 303. rocznicę beatyfikacji założyciela swojego klasztoru i patrona miasta – Czesława Odrowąża. Uroczystości włączono w Jubileusz 800-lecia Zakonu Kaznodziejskiego i 790. rocznicą przybycia dominikanów do Wrocławia.

Głównym punktem trzydniowych obchodów była niedzielna msza święta, którą w dominikańskim kościele św. Wojciecha odprawił arcybiskup Józef Kupny, metropolita wrocławski. W Eucharystii uczestniczył miedzy innymi ojciec Krzysztof Popławski, socjusz generała dominikanów ds. Europy Środkowej i Wschodniej.

Kto lekceważy normy moralne – ten nowoczesny

W homilii arcybiskup Kupny nawiązał do niedzielnego czytania z Ewangelii o faryzeuszu, który przechwalał się przed Jezusem swoją pobożnością i grzesznym celniku proszącym o miłosierdzie. Metropolita stwierdził jednak, że w obecnych czasach mniej jest „pobożności na pokaz”, a więcej „pokazowej bezbożności”.

„Nie ma zbyt wielu takich, którzy chcą, by ich uważać za pobożnych. W naszej zsekularyzowanej, permisywnej kulturze świat wartości znacznie się zmienił. Tym, co dziś się podziwia, co otwiera drogę do sukcesu i uznania, jest raczej przeciwieństwo tego, co dawniej” – mówił hierarcha.

Ubolewał, że „do głosu dochodzi odrzucenie tradycyjnych norm moralnych, apoteozowanie niezależności, wolności jednostki, także od norm religijnych, krytykowanie wierzących, duchowieństwa, Kościoła”.

Zdaniem metropolity wrocławskiego, o ile dla faryzeusza mottem było zachowywanie prawa, dziś dla wielu mottem jest łamanie norm. „Powiedzenie o autorze, książce, filmie, że łamie normy, jest powiedzeniem jednego z najbardziej pożądanych komplementów. Lekceważenie norm moralnych to synonim nowoczesności” – zwrócił uwagę arcybiskup Kupny.

Dodał, że ludzie, zwłaszcza młodzi, starają się wręcz uchodzić za gorszych niż są naprawdę. „Dziś to celnicy odznaczają się pychą… Dziękują Bogu za to, że nie są godnymi pogardy »faryzeuszami« – »nietolerancyjnymi«, obłudnymi ludźmi, którzy przestrzegają postów, bronią życia, chodzą do kościoła, a w rzeczywistości są »gorsi od nas«”.

Bądźmy jak faryzeusz i celnik

Arcybiskup zaznaczył jednak, że „mało jest takich, którzy są we wszystkim sprawiedliwi albo we wszystkim grzeszni”.

„Często jak celnik jesteśmy grzesznikami, jak faryzeusze uważamy się za sprawiedliwych. Jeśli już musimy się zgodzić na bycie trochę jednym i trochę drugim, to niech to będzie przynajmniej odwrotnie. W codzienności zachowujmy się jak faryzeusz, to znaczy starajmy się zachowywać przykazania, unikać grzechu, dzielić się dobrami z innymi, natomiast w kościele naśladujmy celnika, który potrafił przed Bogiem przyznać się do własnej grzeszności i prosił o miłosierdzie” – apelował hierarcha.

Metropolita wrocławski wskazał na postać bł. Czesława, który „jest dziś czczony nie dlatego, że był doskonały, ale dlatego że nie wstydził się zachowywania Bożych przykazań, a jednocześnie nie grzeszył pychą”.

„Niech patron dzisiejszy wyprasza nam łaskę pokory i usprawiedliwienia w oczach Bożych” – modlił się arcybiskup Kupny.

Habit od św. Dominika

Czesław Odrowąż wraz ze św. Jackiem przyjął habit dominikański w Rzymie z rąk św. Dominika, założyciela Zakonu Kaznodziejskiego. W 1226 roku założył klasztor braci kaznodziejów przy wrocławskim kościele św. Wojciecha.

Zmarł 15 lipca 1242 roku. 18 października 1713 roku papież Klemens XI zatwierdził jego kult dla Zakonu Dominikanów i archidiecezji wrocławskiej, a w 1753 roku Klemens XIII rozszerzył go na wszystkie polskie diecezje.

Ponowny rozwój jego kultu nastąpił w połowie XX wieku, gdy po 140-letniej przerwie dominikanie powrócili do stolicy Dolnego Śląska. W 1963 roku Paweł VI ogłosił bł. Czesława patronem miasta. Dominikanie starają się o rozpoczęcie jego procesu kanonizacyjnego.

Korzystaliśmy z materiałów Wroclaw.gosc.pl