Mniej religijni są tylko Estończycy i Niemcy z byłej NRD.

Wyniki uzyskane w czasie spisów powszechnych dają niepełny obraz religijności w danej społeczności, tym bardziej gdy odpowiedzi nie są obowiązkowe. Jak zobaczyliśmy, w ostatnim spisie w Republice Czeskiej prawie połowa badanych nie odpowiedziała na pytanie dotyczące wiary. Braki spisów powszechnych uzupełnić mogą inne badania socjologiczne, które często mają międzynarodowy charakter.

Młodsze pokolenia też chcą wierzyć

Badania w ramach EVS [Europejskie Studia Wartości – przyp. Dominikanie.pl] w latach 1991 i 1999 wykazały spadek liczby osób deklarujących przynależność do Kościołów. Już w latach dziewięćdziesiątych XX wieku liczba katolików zmniejszyła się o 7,2%. Nieznacznie zwiększyła się liczba osób należących do mniej licznych Kościołów. Tendencja zmniejszania się liczby osób deklarujących swą przynależność do Kościoła katolickiego utrzymała się w następnych latach.

Ubytek wierzących uzasadnia się przede wszystkim wymieraniem pokolenia, w którym religijność była stosunkowo wysoka. Jednocześnie wyniki badań wskazywały na wzrost religijności wśród młodszych pokoleń, jednak nie tak dużą, by równoważyć odejścia najstarszych osób.

Ważnym wskaźnikiem religijności jest udział w niedzielnych nabożeństwach. W latach dziewięćdziesiątych XX wieku w cotygodniowych nabożeństwach uczestniczyło regularnie 7–8% respondentów. Zachowanie tego samego poziomu przy jednoczesnym spadku liczby wiernych tłumaczy się odejściem z Kościołów osób obojętnych religijnie.

Wśród osób deklarujących się jako wierzący 28% uczestniczyło w nabożeństwie przynajmniej raz w miesiącu, przy czym wśród chrześcijan udział ten był większy i wynosił 34%. Osoby uczestniczące raz miesiącu w nabożeństwie stanowią około 10% całej populacji. Jest to stała wielkość, obserwowana w badaniach w latach 1993–2008.

Uczestnictwo w nabożeństwach w takim wymiarze jest jednym z najniższych wśród trzynastu państw, w których realizowano program ISSP [Międzynarodowy Program Badań Społecznych – przyp. Dominikanie.pl]. Niższe liczby zanotowano tylko w Danii (9%) i w Norwegii (7%). W tych krajach jest jednak mniejszy procent mieszkańców, którzy w ogóle nie biorą udziału w kościelnych obrzędach.

Badanie uczestnictwa wiernych w niedzielnych mszach św. przeprowadzał trzykrotnie Kościół katolicki w latach 1999, 2004 i 2009; w niedziele po Wielkiejnocy. W czasie pierwszego liczenia odnotowano 414 539 osób, co stanowiło 4,2% całej populacji, pięć lat później policzono 405 426 uczestników mszy św. (4,0%). W czasie pierwszego spisu nie uwzględniono diecezji litomierzyckiej z powodu zagubienia wyników liczenia.

W roku 2009 nie podano do publicznej wiadomości wyników spisu, uzasadniając to wewnątrzkościelnym charakterem badań. Nieoficjalnie w kręgach kościelnych mówiło się, że z powodu spadku liczby wiernych byłoby niekorzystne dla Kościoła podanie takiej informacji w czasie negocjacji dotyczących zwrotu majątku kościelnego.

Dane na temat udziału młodzieży w mszach św. w roku 2009 opublikowało tylko pismo poświęcone duszpasterstwu młodzieży. Wynikało z nich, że zmniejszenie się uczestnictwa w niedzielnych mszach w większości diecezji (oprócz pilzneńskiej) był większy niż ogólny spadek liczby młodzieży w ramach całej populacji.

Co trzeci wierzący nie utożsamia się z żadną instytucją religijną

Badania EVS z lat 1991, 1999 i 2008 pozwalają uchwycić tendencje zmian wśród tych, którzy deklarują się jako wierzący, i tych, którzy deklarują się jako ateiści. Wykazały one, że w społeczeństwie czeskim dochodzi do zasadniczego zróżnicowania w sprawach wiary – znacząco wzrosła liczba zdeklarowanych ateistów, zmniejszyła się liczba niewierzących, a w niektórych kategoriach wiekowych zwiększyła się liczba wierzących.

Wyniki badań z lat 1991, 1999 i 2008 wskazują na duże ożywienie religijne w latach dziewięćdziesiątych XX wieku. Dało się ono zauważyć przede wszystkim wśród ludzi młodych, urodzonych po 1957 roku (wzrost prawie o 13%). Chociaż w późniejszych latach część osób z tego pokolenia odeszła od wiary, to jednak można mówić o wzroście liczby młodych wierzących w dwudziestoleciu po aksamitnej rewolucji. Nie był to zarazem wzrost na tyle duży, by zrekompensować ubytek zmarłych z najstarszego pokolenia, dlatego w badanym okresie spadek liczby wierzących wyniósł ponad 12%.

Zmniejszenie liczby wierzących w najstarszym pokoleniu wynikało nie tylko ze śmierci, lecz również z tego, że w tej grupie wiekowej zmniejszył się udział wierzących. Spadek ów może wynikać z powrotu do Kościoła na początku lat dziewięćdziesiątych z powodu pozytywnych wspomnień z dzieciństwa i pozytywnego wizerunku Kościoła w tym czasie, a także z chęci utożsamiania się z Kościołem w trudnych i niepewnych czasach przełomu.

Zarazem wyniki badań jednoznacznie wskazują na różnice pokoleniowe w przeżywaniu wiary. Zasadnicza granica podziału przebiega między tymi, którzy urodzili się przed II wojną światową i podczas niej, a tymi, którzy urodzili się po niej. Na skutek planowej ateizacji w czasie rządów komunistycznych udział wierzących w czeskiej społeczności radykalnie się zmniejszył.

Deklaracja bycia osobą wierzącą nie oznacza jeszcze chrześcijańskiej ortodoksji czy nawet utożsamiania się z określoną religią. Takie zjawisko wykazał ostatni spis powszechny, według którego 1/3 wierzących nie utożsamiała się z żadną instytucją religijną.

Wierzyć – nie znaczy uznawać Boga

Badania religijności starają się uchwycić również treść wiary deklarowanej przez respondentów. Wśród tych, którzy uznają się za wierzących, wiarę w Boga deklaruje kilka procent mniej badanych, co oznacza, że wiary religijnej nie wiążą oni z odniesieniem do bóstwa. Z kolei wierzący w Boga rzadko przyjmują Jego istnienie jako Boga osobowego, zwykle traktują Go jako życiodajną, nieokreśloną siłę.

W ciągu dwudziestolecia po aksamitnej rewolucji na podobnym poziomie utrzymał się udział osób wyznających wiarę w Boga osobowego. W roku 1999 takich osób było znacznie mniej, a zarazem w tym samym czasie wyraźnie zwiększyła się liczba osób wyznających wiarę w nieokreślone bóstwo (aż 50,2%). Wynika to z ożywienia religijnego w latach dziewięćdziesiątych, które było raczej powierzchowne i nietrwałe. Jego zanik w latach 1999–2008 dał o sobie znać poprzez duży spadek liczby osób wierzących w Boga jako życiową siłę (o 21,8%) oraz przez zwiększenie się liczby osób deklarujących niewiarę (o 14,3%).

W roku 1999 w ramach badań EVS sprawdzano, w jakiej mierze w całym społeczeństwie są przyjmowane podstawowe prawdy chrześcijańskie. Respondenci byli pytani o to, czy przyjmują jako prawdziwe stwierdzenia o istnieniu Boga, życiu po śmierci, piekle, niebie i grzechu. Każdej pozytywnej odpowiedzi nadawano wartość jeden, dzięki czemu można było określić stopień tzw. ortodoksji chrześcijańskiej. W przypadku pięciokrotnej odpowiedzi „tak” uznawano wiarę respondenta za bardzo silną. Przy mniejszej liczbie odpowiedzi pozytywnych określano wiarę jako: silną (4 odpowiedzi „tak”), średnią (3), słabą (2) i bardzo słabą (1). W przypadku braku odpowiedzi pozytywnych wiarę respondenta określano jako zerową.

Międzynarodowy charakter badań umożliwił porównanie poziomu uznawania prawd chrześcijańskich w Czechach i w innych krajach europejskich. Wartość indeksu dla Republiki Czeskiej wyniosła 0,288, niższa była tylko w byłej NRD. W pozostałych krajach wartości średniej były znacząco wyższe: w Holandii 0,382, w Austrii 0,488, na Słowacji 0,563, a w Polsce 0,756.

Wyższe dane zanotowano w Republice Czeskiej wśród osób deklarujących przynależność do jednego z Kościołów chrześcijańskich. Średnia wartość indeksu w tej grupie wyniosła 0,536, a udział osób z wiarą określaną jako bardzo silną stanowił wśród chrześcijan 33%.

Magia ma się dobrze

W ramach krajowych badań stwierdzono, że w społeczeństwie czeskim, pomimo braku zainteresowania instytucjonalnymi formami religijności, zachowała się wiara w istnienie nadprzyrodzonych i magicznych zjawisk. Wyniki badań DIN [krajowy program badawczy – przyp. Dominikanie.pl], przeprowadzonych w roku 2006, wykazały, że ponad połowa pytanych wierzyła, iż niektórzy wróżbici są w stanie przewidywać przyszłość (54,7%) albo że istnieje jakaś nadprzyrodzona siła (51,7%).

Prace badawcze w ramach DIN 2006 potwierdziły wyniki wcześniejszych badań, pokazujące, że pomimo deklarowania niskiej religijności w społeczności czeskiej bardzo rozpowszechnione są niekościelne przejawy wierzeń. Analiza wyników badań wykazała, że istnieją dwa kierunki religijności: tradycyjny chrześcijański, wyrażający się wiarą w niebo, piekło, cuda i skuteczność modlitwy, oraz alternatywny, okultystyczny, łączony z wiarą w horoskopy, amulety i umiejętności wróżbitów.

Badania te potwierdziły znaczenie religijnej socjalizacji, to znaczy katechezy i wprowadzania dzieci w tradycje religii rodziców. Miał to być najważniejszy czynnik trwania w tradycyjnych wierzeniach. Nie dotyczyło to tylko Czechosłowackiego Kościoła Husyckiego, gdzie praktykowanie wiary w dzieciństwie miało prowadzić do zainteresowania alternatywną religijnością.

Badania w ramach programu ISSP 2008 wykazały obecność niekościelnych wierzeń zarówno wśród tych, którzy deklarują się jako katolicy, jak i wśród zdeklarowanych ateistów. W gronie katolików rozróżniono tych, którzy regularnie uczestniczą w nabożeństwach, i tych, którzy uczestniczą w nich tylko okazjonalnie. Okazało się, że obie grupy różnią się tylko wiarą w to, co jest przez Kościół przekazywane. W innych niechrześcijańskich wierzeniach różnią się niewiele. Badanie religijności w ramach programu ISSP 2008 potwierdziło wyniki badań z lat poprzednich (DIN 2006).

W czeskiej społeczności istnieje stałe i duże zainteresowanie alternatywnymi formami religijności, takimi jak wiara we wróżby, horoskopy czy działanie amuletów. Nie stronią od tych wierzeń również ci, którzy deklarują się jako chrześcijanie. Badanie wykazało zarazem, że tzw. alternatywna religijność jest rozszerzona w większym stopniu niż religijność związana z tradycyjnymi Kościołami chrześcijańskimi. W kontekście europejskim Republika Czeska należy do państw o najwyższym poziomie takiej religijności.

Ruchy religijne popularniejsze od Kościołów

Podsumowując opis czeskiej religijności w ostatnim ćwierćwieczu, należy jeszcze raz stwierdzić, że czeskie społeczeństwo jest głęboko zsekularyzowane. W kontekście europejskim podobnie niski poziom religijności notuje się tylko w Estonii i byłej NRD.

Zasadnicza linia podziału międzypokoleniowego przebiega między urodzonymi przed rokiem 1945 a urodzonymi w następnych latach. Potwierdza to skuteczność komunistycznej ateizacji. Notuje się nieznaczny wzrost liczby wierzących w pokoleniach młodszych, ale nie na tyle duży, by odsetek wierzących w tych pokoleniach zbliżył się do odsetka wierzących w pokoleniu starszym.

Jeśli chodzi o przynależność wyznaniową, to zauważa się stały trend odchodzenia od tradycyjnych Kościołów i nieznaczne zwiększenie przynależności do nowych ruchów religijnych.

Pomimo wysokiego zsekularyzowania czeskiej społeczności, jest w niej stale duże zainteresowanie tzw. religijnością alternatywną: wiarą we wróżby, horoskopy i przewidywanie przyszłości. Zjawisko to można traktować jako przejaw procesu prywatyzacji religii.

Fragment książki Hieronima Kaczmarka OP „Czechy. Kościół i państwo”, która ukazała się w wydawnictwie WAM. Śródtytuły od redakcji Dominikanie.pl.

czechySMALL