Kim były błogosławiona Diana z Andalo i jej towarzyszki?

rys. Tomasz Rojek OP

W bazylice Dominikanów w Bolonii w kaplicy tuż za tą poświęconą Matce Bożej Różańcowej, można zobaczyć zgrabny choć spory relikwiarz, a obok niego obraz dominikańskiej „żeńskiej trójcy”. Są na nim namalowane: bł. Diana z Andalo, bł. Cecylia i Amata.

Połączył je wspólny grób. Kiedy na początku XVI wieku otworzono grób Diany, by dokonać rozpoznania relikwii – okazało się, że leżą tam trzy siostry, a nie jedna.

Pierwsza z nich była fundatorką klasztoru w Czerwonym Mieście, jak nazywana jest Bolonia. Pozostałe dwie to połowa desantu wysłanego z Rzymu – z klasztoru Świętego Sykstusa. Zakładał go sam św. Dominik, więc można powiedzieć, że ich formacja miała certyfikat jakości wystawiony przez samego Założyciela Zakonu.

Rzymianki i portret św. Dominika

O Amacie wiemy tylko tyle, że była mniszką i najprawdopodobniej umarła w opinii świętości. Przyjechała wraz z Cecylią i jeszcze dwiema siostrami, by być wzorem życia dominikańskiej mniszki oraz instruować nowicjuszki. Jak widać po pozostawionej po sobie opinii, szczególnie dobrze poszła jej realizacja pierwszego zadania. Ze względu na niewielką ilość danych na jej temat nie zyskała swojego wspomnienia w kalendarzu liturgicznym.

Więcej wiemy o Cecyli. Nosiła nazwisko Cesarini i jej doskonałej pamięci zawdzięczamy dziełko pt. „Cuda św. Dominika”. Spisane zostało w Bolonii pod koniec jej życia przez jedną ze współsióstr, Angelikę.

Historycy kręcą nosem na opisane w nim cudowności, ale mają pełne zaufanie do przekazanej w nim chronologii oraz detali, jak choćby imion. To właśnie tam znajduje się opis wyglądu św. Dominika ze szczególnym uwzględnieniem koloru (rudy) oraz bujności włosów (tonsura nie była przerzedzona w żadnym miejscu). Kobieca pamięć i skupienie na drobiazgach bywają kłopotliwe dla opisywanych, choć interesujące i zabawne dla potomnych.

Przez pewien czas Cecylia była w nowym klasztorze przeoryszą. Zmarła w podeszłym wieku, ok. 1290 roku.

Fundacja na złamanym żebrze

Wreszcie trzecia z sióstr, a tak naprawdę fundatorka tej wspólnoty – Diana Andalo. Pochodziła z możnej i szlachetnej rodziny. Jej ojciec ufundował w Bolonii klasztor braci kaznodziejów, chociaż pewnie gdyby wiedział, jakie będą tego konsekwencje, to prędzej pogoniłby ich na cztery wiatry i wystarał się o wieczysty zakaz przebywania w obrębie murów. Otóż pod wpływem św. Dominika i bł. Reginalda jego córka postanowiła wstąpić do zakonu.

U rodzonego ojca pomysł ten, mówiąc eufemistycznie, nie znalazł uznania. A kiedy Diana uciekła i schroniła się u augustianek, rodziciel udał się tam za nią i wywlókł ją z celi, łamiąc przy okazji żebro, gdyż córka dość skutecznie się broniła.

Ze względu na jej szlaachetne pochodzenie, często na obrazach z jej wizerunkiem pojawia się leżąca obok niej korona. Znak bogactwa i zaszczytów, których się wyrzekła.

Po wspomnianej wyżej nieudanej próbie wdziania habitu, Dominik doradził jej, by zaczekała do chwili, kiedy stanie się pełnoletnia i zyska prawa do swojej części majątku po matce. Diana cierpliwie wyczekała do właściwego momentu i z uzyskanych pieniędzy ufundowała klasztor mniszek, w którym następnie się zamknęła. Był to już po śmierci św. Dominika i tym razem opór wobec fundacji pojawił się wśród duchownych, w tym biskupa.

Listy od generała

Na szczęście Diana była zaprzyjaźniona z ówczesnym generałem zakonu, św. Jordanem z Saksonii. Siostry trafiły pod jego osobistą opiekę i tak klasztor św. Agnieszki Męczennicy powstał i ostał się do 1799 roku, kiedy to po olbrzymim pożarze został zlikwidowany. Ze względu na jej wkład personalno-finansowy w powstanie klasztoru, Diana najczęściej jest przedstawiana z małym budynkiem kościoła w dłoni.

Na szczęście destrukcja, która dosięgła wspólnotę, ominęła listy Diany i Jordana, dzięki którym mamy wgląd w ówczesną dominikańską duchowość, historię, a także piękną przyjaźń tych dwojga. Ich wzajemna bliskość nie naruszyła jednak w żaden sposób ślubu czystości, który ich obowiązywał, dlatego zarówno ona, jak pozostałe jej siostry często na obrazach dzierżą w ręku lilię – symbol dziewictwa.

Bł. Diana: budynek kościoła, korona, często przedstawiana razem z bł. Cecylią i Amatą, lilia

Data wspomnienia: 8 czerwca