Uwierzyłeś, Tomaszu, bo Mnie ujrzałeś; błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli.

fot. flickr.com / midiman

Wideo na niedzielę:

Ojciec Paweł Krupa i Boska.tv przedstawiają «Boskie Słowa»

Ta Ewangelia pokazuje nam wymiar Bożego Miłosierdzia, o którym my nieczęsto myślimy. My myślimy o Bożym Miłosierdziu dla naszych grzechów, nieszczęść, niedoli, dla tego, co nam się nam zdarza złego w życiu – Pan Bóg jest miłosierny, Pan Bóg nam pomaga. Ale Pan Bóg również jest miłosierny dla naszego słabego intelektu i naszej słabej wiary. Tomasz Apostoł nie dowierza, nawet stawia warunki, a Chrystus zachowuje się tak, jak Bóg miłosierny. I kiedy tylko pojawi się następnym razem już w obecności Tomasza, od razu powie do niego: chodź tu, włóż rękę w moje rany, przypatrz się i nie bądź już niedowiarkiem, ale bądź wierzącym. To jest odpowiedź miłosiernego Boga na nasze pytania i wątpliwości.

Nagrania kazań na niedzielę:

 

Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam
Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam

Komentarze z miesięcznika „W drodze”:
Drzewo życiodajnego poznania

Wojciech Jędrzejewski OP

Dz 4, 32-35 • Ps 118 • 1 J 5, 1-6 • J 20, 19-31

Stanął w środku (J 20, 19). Oto nowe drzewo poznania dobra i zła – pośrodku nowego raju. Ten raj na razie otoczony jest murem lęku, zbudowanym z najczarniejszych scenariuszy. Ale jednak: w tym właśnie spustoszonym przez szaleństwo nienawiści i zdradę krajobrazie stanęło już błogosławione drzewo. Jeszcze niedawno dało ono poznać całemu światu, jak śmiertelny smak niesie nienawiść, uprzedzenie i zaślepiona religijność, gotowa odrzucić to, co najcenniejsze (Ps 118, 22). Dziś, puszczając swe korzenie do strumieni miłosierdzia, daje poznać smak owoców nowego życia. Są to owoce pokoju, jedności, współczucia i braterstwa.

A zatem patrz, wyciągaj rękę, dotykaj, bierz i jedz! Zrywaj soczyste i pożywne owoce z gałązek Jego przebitych dłoni. Korzystaj z niespożytych zasobów w Nim ukrytych, z „bogactwa łaski” (Dz 4, 33). Poznaj smak jedności, która rodzi się z przebaczenia. Kosztuj bezpieczeństwa, jakie niesie miłosna uważność na twoje potrzeby. Nawet nieco ostry smak prawdy o twojej opornej wierze przyniesie ci orzeźwienie (J 20, 27). Wkrótce doświadczysz, jak wzbierające życie rozsadzi mury lęku, które otaczają twój ogród (1 J 5, 4).

Odkryj wreszcie, że sam możesz stać się drzewem stojącym pośrodku czyjegoś ogrodu. Dostępnym dla innych dzięki temu, że nic nie nazwiesz już tylko swoim (Dz 4, 32). Będziesz wtedy „jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą miłosierdzia, które wydaje owoc w swoim czasie”. Za sprawą owocującej miłości drugi człowiek doświadczy umocnienia w swoich niedostatkach. Dzięki twojemu świadectwu wielu pozna smak nowego życia, zrodzonego z Boga (1 J 5, 1).

 

Wszystko, co z Boga zrodzone, zwycięża świat
Wszystko, co z Boga zrodzone, zwycięża świat

Dotknąć Bożego miłosierdzia

Michał Pac OP

Dz 4, 32-35 • Ps 118 • 1 J 5, 1-6 • J 20, 19-31

W Polskiej Prowincji Dominikanów przyjął się zwyczaj, że w Niedzielę Miłosierdzia bracia składają śluby wieczyste. Uzasadnienia tego terminu można szukać w samej liturgii profesji, podczas której składający śluby na pytanie: „Czego żądacie?”, odpowiadają: „Miłosierdzia Bożego i waszego”. Następnie, klęcząc przed przełożonym, wkładają swoje ręce w jego ręce i wypowiadają słowa profesji. Ten gest włożenia rąk w ręce przełożonego, jest – jak powiedział nasz były generał o. Carlos A. Azpiroz Costa – ufnym powierzeniem siebie i wszystkiego, co w nas jest, także naszych słabości, Panu Bogu i braciom.

W dzisiejszej Ewangelii Pan Jezus Zmartwychwstały zaprasza wątpiącego św. Tomasza Apostoła, aby włożył rękę w Jego przebity bok. Włożyć rękę w bok Jezusa to znaczy dotknąć Jego serca. Z sercem natomiast związane jest, nawet w sensie etymologicznym, słowo „miłosierdzie”. W piękny sposób przedstawia to obraz, który Pan Jezus kazał namalować św. siostrze Faustynie. Boże miłosierdzie symbolizują na nim – jak wszyscy wiemy – dwa promienie wypływające z serca Pana Jezusa.

Jesteśmy dzisiaj, wraz ze św. Tomaszem Apostołem, zaproszeni, aby dotknąć serca Jezusowego, czyli dotknąć tajemnicy Bożego miłosierdzia. Podobnie jak moi młodsi bracia z ufnością włożą dziś swoje ręce w ręce generała Zakonu, my wszyscy miejmy odwagę włożyć rękę w bok Jezusa, dotknąć Jego serca i powierzyć się całkowicie Jego miłosierdziu. Doświadczyć wtedy możemy bezgranicznej miłości Pana Boga, miłości niczym niezasłużonej, ale też miłości, która kocha nas takich, jacy jesteśmy, miłości, której na przeszkodzie nie mogą stanąć nasze słabości i grzechy, a nawet śmierć, gdyż jest to miłość, która ma swe źródło w przebitym boku Chrystusa – Baranka zmartwychwstałego, zwycięzcy grzechu i śmierci.

Dotykając serca Pana Jezusa, dotykamy istoty samego Boga, a jest nią Miłość miłosierna. Niedziela Miłosierdzia Bożego zaprasza nas do tego, abyśmy w tę Miłość uwierzyli, abyśmy tej Miłości się powierzyli i abyśmy z tą Miłością się zjednoczyli, zgodnie z moim ulubionym zdaniem z Pisma Świętego: „Bóg jest miłością; kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim”.

 

Przykazania Jego nie są ciężkie
Przykazania Jego nie są ciężkie

Wierzysz?

Cyprian Klahs OP

Dz 4, 32-35 • Ps 118 • 1 J 5, 1-6 • J 20, 19-31

Między „chciałbym” a „chcę” różnica jest ogromna. Między „wierzę” a „być może” istnieje przepaść. Zmartwychwstanie jest prawdą wiary, która najmocniej i najwyraźniej określa chrześcijan. Jej przyjęcie radykalnie przemienia jednostkę, wspólnoty i całe społeczności. Dla św. Tomasza Niedowiarka spotkanie ze zmartwychwstałym Jezusem stało się prawdziwym przełomem. Takie było też doświadczenie Piotra, Marii, później Szawła–Pawła. Jerozolimska wspólnota uczniów Chrystusa zmieniła się: „wszyscy, co uwierzyli, przebywali razem i wszystko mieli wspólne” (Dz 2, 44), dzielili się z potrzebującymi, trwali na modlitwie, w radości i prostocie serca. Apostołowie z bezradnych i zalęknionych, stali się odważnymi głosicielami ewangelii.

Jaka jest ta przemiana, którą przynosi spotkanie z Jezusem? Gdy Zmartwychwstały ukazał się uczniom, powiedział „Pokój wam” i pokazał im swoje rany. Jakby chciał wskazać, że ten pokój ma swoje źródło w Jego ranach przemienionych zmartwychwstaniem. Nie wyzbył się swoich ran, choć nabrały one nowego znaczenia, blasku. Pokój i ból nie muszą być przeciwstawiane, jeśli patrzy się na nie w świetle zmartwychwstania. Czyż pokój serca, wewnętrzny ład, ukojenie, harmonia nie należą do naszych największych pragnień?

Bóg „przez powstanie z martwych Jezusa Chrystusa na nowo nas zrodził do żywej nadziei” (1 P 1, 3). Zdumiewającym odkryciem była dla mnie wielka liczba pisanych współcześnie książek z nadzieją w tytule. Poszukiwanie nadziei – niezbędnej do życia, koniecznej do zrobienia każdego kolejnego kroku – wydaje się symptomem ogromnej potrzeby, którą w sobie nosimy. „Zrodził nas do żywej nadziei” – tchnienie nadziei, to także przemiana, którą sprawia spotkanie ze Zmartwychwstałym.

Tej przemiany dokonuje Bóg „w swoim wielkim miłosierdziu” (1 P 1, 3). Miłosierdzie jest najważniejszym, największym przymiotem Boga. Przypomina nam o tym Niedziela Miłosierdzia. Kiedy człowiek woła do Boga o miłosierdzie, kiedy modli się, prosząc, „zmiłuj się nade mną”, to nie chodzi mu tylko o przebaczenie grzechów. Modli się właśnie o nadzieję, o pokój, o uwolnienie od lęku, o znalezienie swojego miejsca w życiu. Zmiłuj się i daj mi koniec udręk, niepokoju, niepewności, zmiłuj się i daj mi mocną wiarę.

Wiele znaków uczynił zmartwychwstały Jezus, których nie zapisano w księdze Ewangelii Jana (por. J 20, 30) i w żadnej innej, bo one ciągle są pisane na kartach żywej księgi naszych serc. Jezus zmartwychwstał, pozwala się spotkać wierzącym i radykalnie przemienia ich życie. Wierzysz w to?!