To druga część adwentowych „Rekolekcji polskich” dominikanina na temat publicznych sporów, które dzielą Polaków i Kościół w Polsce.

W pierwszym tekście z tego cyklu, opublikowanym na początek Adwentu, autor omówił kwestie związane z klauzulą sumienia, in vitro oraz deklaracją wiary – które stały się ostatnio „zarzewiem nieporozumień groźnych dla państwa i dla Kościoła”. W drugiej części swoich adwentowych rekolekcji o. Wiśniewski podejmuje problem dotyczący gender.

Kto ma rację

Powołując się na ojca Macieja Ziębę i arcybiskupa Stanisława Gądeckiego, autor nawołuje, by rozróżniać gender od genderyzmu. Przypomina, że pierwszy „jest szansą”, bo „każe pochylać się nad przemianami cywilizacyjnymi, które sprawiają, że zmienia się społecznie rola mężczyzny i kobiety”. Drugi zaś – „prawdziwą ideologią, która miesza porządek natury z porządkiem kultury”.

O. Wiśniewski przypomina, że w podobnym duchu brzmiał również listu Episkopatu Polski na niedzielę Świętej Rodziny 2013 roku, w którym hierarchowie zwrócili uwagę na zagrożenia ideologii gender. Wyraża zarazem zdziwienie, jakie wywołał w nim fragment listu, że „ideologia gender bez wiedzy społeczeństwa i zgody Polaków od wielu miesięcy wprowadzana jest w różne struktury życia społecznego, służbę zdrowia, działalność placówek kulturalno-oświatowych i organizacji pozarządowych”.

„To poważne zarzuty. Myślę, że w wielu przypadkach takie stanowisko Episkopatu mogło stać się »podpałką« do histerycznych zachowań, jakie miały miejsce w ostatnich miesiącach” – komentuje głos biskupów o. Wiśniewski.

Skąd zagrożenie dla rodziny

Dominikanin widzi szerszy kontekst kryzysu małżeństwa i rodziny, niż tylko promowanie ideologii gender.

„Za kryzys odpowiada nie ideologia, lecz zmieniająca się struktura społeczna i przemiany kulturowe. W ciągu ostatnich 50 lat przestały liczyć się autorytety rodziców, Kościoła i państwa. Swoboda seksualna stała się chlebem powszednim »wolnego« człowieka. Pigułka i prezerwatywa uwolniły ludzi od strachu przed ciążą, a Internet skrócił czas oczekiwania na zaspokojenie. Kobiety okazały się bardziej wykształcone od mężczyzn (…). Co również zmieniło relacje kobieta-mężczyzna, a kultura konsumpcyjna osłabiła chęć angażowania się w układy wymagające osobistego poświęcenia – takie jak rodzina, Kościół, służba państwowa” – wylicza o Wiśniewski.

Dominikanin zauważa „napływające całymi strumieniami najdziwniejsze pomysły dotyczące sposobu wychowania dzieci i młodzieży oraz kształtu życia małżeńskiego i rodzinnego”. Apeluje jednak, by zamiast „tropić demony zła”, tworzyć „własne programy wychowawcze oraz własne, dobre programy przygotowania do małżeństwa i życia rodzinnego”.

Tekst o. Ludwika Wiśniewskiego „Litania nieporozumień” ukazał się w 49 numerze „Tygodnika Powszechnego” z datą 7 grudnia.

fot. flickr.com / onicófago