Wspólnota „Janki” z Krakowa o dzisiejszym Słowie.

Zostało już niewiele dni do Bożego Narodzenia, a w Ewangelii dzisiaj Pan Jezus mówi o swojej śmierci, o tym, że ma cierpieć, podobnie jak Jan Chrzciciel, w którym ludzie nie rozpoznali Eliasza – proroka, który miał powrócić na końcu czasów i „wszystko naprawić”. Mamy więc odwołanie do męki Jezusa i do końca świata, podczas kiedy my wyczekujemy radości Narodzin Zbawiciela.

Czytania, które Kościół wybiera na dzisiejszy dzień przypominają nam, że nie możemy w naszym myśleniu zatrzymać się na samym fakcie Narodzin Jezusa – bo On wciela się właśnie po to, żeby poprzez swoją ofiarę dać nam Zbawienie. Ten dzień, którego tak oczekujemy to koniec czasów – koniec naszej niewoli grzechu, koniec świata, w którym żyliśmy tylko dla siebie i nie wiedzieliśmy, jak kochać. Pan przychodzi po to, żeby całym swoim życiem pokazać nam, do czego nas stworzył i powołał.

I chociaż w swojej grzeszności nie rozpoznaliśmy Eliasza, tego, który miał „uśmierzyć gniew przed pomstą (…) i pokolenia Jakuba odnowić”, możemy złożyć nadzieję w niezgłębionym Miłosierdziu Bożym. Pan przyjdzie, pomimo naszego braku gotowości, pomimo tego, że „nie wszystko jest naprawione”. Jezus daje nam śmiały przystęp do Ojca, dlatego możemy wołać za psalmistą „Odnów nas, Boże, i daj nam zbawienie” – Ty sam nas odnów, nie Eliasz, nie Jan Chrzciciel. Z wdzięcznością przyjmijmy nowe życie, które Pan nam daje i uwielbiajmy Go w Jego Miłosiernej Miłości.


 

Syr 48,1-4.9-11; Ps 80,2-3.15-16.18-19; Łk 3,4.6; Mt 17,10-13

Następnie powstał Eliasz, prorok jak ogień, a słowo jego płonęło jak pochodnia. On głód na nich sprowadził, a swoją gorliwością zmniejszył ich liczbę. Słowem Pańskim zamknął niebo, z niego również trzy razy sprowadził ogień. Jakże wsławiony jesteś, Eliaszu, przez swoje cuda i któż się może pochwalić, że tobie jest równy? Ty, który zostałeś wzięty w skłębionym płomieniu, na wozie, o koniach ognistych. O tobie napisano, żeś zachowany na czasy stosowne, by uśmierzyć gniew przed pomstą, by zwrócić serce ojca do syna, i pokolenia Jakuba odnowić. Szczęśliwi, którzy cię widzieli, i ci, którzy w miłości posnęli, albowiem i my na pewno żyć będziemy.

 

Odnów nas, Boże, i daj nam zbawienie

Usłysz, Pasterzu Izraela,
Ty, który zasiadasz nad cherubinami.
Zbudź swą potęgę
i przyjdź nam z pomocą.

Powróć, Boże Zastępów,
wejrzyj z nieba, spójrz i nawiedź tę winorośl.
I chroń to, co zasadziła Twoja prawica,
latorośl, którą umocniłeś dla siebie.

Wyciągnij rękę nad mężem Twojej prawicy,
nad synem człowieczym,
którego umocniłeś w swej służbie.
Już więcej nie odwrócimy się od Ciebie,
daj nam nowe życie, a będziemy Cię chwalili.

 

Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego; wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże.

 

Kiedy schodzili z góry, uczniowie zapytali Jezusa: Czemu więc uczeni w Piśmie twierdzą, że najpierw musi przyjść Eliasz? On odparł: Eliasz istotnie przyjdzie i naprawi wszystko. Lecz powiadam wam: Eliasz już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak, jak chcieli. Tak i Syn Człowieczy będzie od nich cierpiał. Wtedy uczniowie zrozumieli, że mówił im o Janie Chrzcicielu.