Wspólnota Świętego Jacka z Poznania o dzisiejszym Słowie.

Na początku adwentu trzeba wyruszyć w drogę i ucieszyć się z tego wyjścia. Należy zadać sobie pytanie: Co chciałbym znaleźć na końcu tej drogi? Z czym i z kim pielgrzymuję?

To Bóg jest naszym Domem i do Niego zmierzamy. Idźmy na spotkanie Pana jak niecierpliwe dziecko, które kocha. Takich nas oczekuje Bóg. Trzeba dać Mu możliwość uczenia nas, jak mamy z ufnością po tej drodze kroczyć. Słowo Boże jest światłem dla naszych stóp. Bóg zaprasza nas, aby znaleźć czas na spotkanie ze Słowem, które wyda konkretny owoc – „zamiana mieczy na lemiesze”.

Bóg jest zawsze pierwszy ze swoją Miłością. To on wychodzi do człowieka z inicjatywą spotkania, a spotkanie z Nim przynosi radość i pokój. Miłość Boża, której doświadczamy przy każdym spotkaniu z Nim uzdalnia nas do niesienia dobra i pokoju innym ludziom, do pomocy i modlitwy za drugiego człowieka.

Słowo Boże bardzo mocno akcentuje dzisiaj pokój i jedność. Czy dla mnie są one tak samo ważne? Nastanie pokoju i jedności jest obietnicą Boga, którą opisuje prorok Izajasz. Pokój i jedność nie są możliwe poza Bogiem, wypływają z kroczenia Jego drogami.

Droga do Jeruzalem wiedzie w górę, więc aby tam wejść potrzeba wysiłku. Czas adwentu pomaga nam skupić się na tym, co jest w górze i zostawić to, co oddala od Boga i kieruje w dół, co przeszkadza naszemu  zbliżaniu się do Niego.

 


Iz 2,1-5; Ps 122,1-2.4-9; Ps 80,4; Mt 8,5-11

Widzenie Izajasza, syna Amosa, dotyczące Judy i Jerozolimy: Stanie się na końcu czasów, że góra świątyni Pańskiej stanie mocno na wierzchu gór i wystrzeli ponad pagórki. Wszystkie narody do niej popłyną, mnogie ludy pójdą i rzekną: Chodźcie, wstąpmy na Górę Pańską do świątyni Boga Jakubowego! Niech nas nauczy dróg swoich, byśmy kroczyli Jego ścieżkami. Bo Prawo wyjdzie z Syjonu i słowo Pańskie – z Jeruzalem. On będzie rozjemcą pomiędzy ludami i wyda wyroki dla licznych narodów. Wtedy swe miecze przekują na lemiesze, a swoje włócznie na sierpy. Naród przeciw narodowi nie podniesie miecza, nie będą się więcej zaprawiać do wojny. Chodźcie, domu Jakuba, postępujmy w światłości Pańskiej!

Idźmy z radością na spotkanie Pana

Ucieszyłem się, gdy mi powiedziano:
„Pójdziemy do domu Pana”.
Już stoją nasze stopy
w twoich bramach, Jeruzalem.

Tam wstępują pokolenia Pańskie,
aby zgodnie z prawem Izraela wielbić imię Pana.
Tam ustawiono trony sędziowskie,
trony domu Dawida.

Proście o pokój dla Jeruzalem:
Niech żyją w pokoju, którzy cię miłują.
Niech pokój panuje w twych murach,
a pomyślność w twoich pałacach.

Ze względu na braci moich i przyjaciół
będę wołał: „Pokój z tobą”.
Ze względu na dom Pana, Boga naszego,
modlę się o dobro dla ciebie.

Panie, Boże nasz, przyjdź, aby nas uwolnić, okaż swoje oblicze, a będziemy zbawieni.

 

Gdy Jezus wszedł do Kafarnaum, zwrócił się do Niego setnik i prosił Go, mówiąc: Panie, sługa mój leży w domu sparaliżowany i bardzo cierpi. Rzekł mu Jezus: Przyjdę i uzdrowię go. Lecz setnik odpowiedział: Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: Idź! – a idzie; drugiemu: Chodź tu! – a przychodzi; a słudze: Zrób to! – a robi. Gdy Jezus to usłyszał, zdziwił się i rzekł do tych, którzy szli za Nim: Zaprawdę powiadam wam: U nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary. Lecz powiadam wam: Wielu przyjdzie ze Wschodu i Zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim.