To prawdziwa gwiazda Kościoła, ewangelizacji i amerykańskich mediów. Obok jego myśli nie da się przejść obojętnie.

Zostałem porażony świeżością i mocą słowa, kiedy pierwszy raz przeczytałem fragment jego wypowiedzi. Tym bardziej nie mogłem uwierzyć, że ten człowiek urodził się jeszcze w XIX w., był wychowany w czasach przedsoborowych, na dodatek w Stanach Zjednoczonych. Wielu powiedziałoby, że to niemożliwe.

A jednak! Jego słowa ucierają nosa tym, którzy dzielą czasy na prymitywne „przed” i cywilizowane „po”. Może trzeba się wreszcie przyznać, że o katolikach i Kościele z innych kontynentów wiemy bardzo mało. Żyjemy w europejskiej bańce odniesień i linków. Internet i współczesny transport powoli zmienia nam horyzont, ale nie oszukujmy się – powoli. Z tego powodu warto chwycić w locie kilka tekstów arcybiskupa Sheena.

Emmy dla hierarchy

Kiedy rozpoczął swoją przygodę z mediami w pierwszej połowie XX w., od razu dotarł do milionów ludzi w Stanach Zjednoczonych. Prowadził autorskie programy w radiu (The Catholic Hour) i telewizji (Life Is Worth Living) przez 20 lat, zdobył dwie statuetki nagrody Emmy, które są telewizyjnym odpowiednikiem Oskara.

Wielokrotnie udowodnił, że chrześcijanie mają naprawdę dużo do powiedzenia światu. Muszą jednak to robić w słowach prostych i współczesnych, precyzyjnych i pełnych szacunku. A jednocześnie bez najmniejszego kompromisu wobec tego, co Nowy Testament nazywa „światem”.

 

abp Fulton Sheen

 

Co ciekawe, choć Fulton Sheen był przez większość swojego życia księdzem diecezjalnym, a potem biskupem – był też członkiem zakonu dominikańskiego jako tercjarz. W ten sposób wpisał swoją posługę w misję głoszenia Ewangelii, jaką od blisko ośmiuset lat podejmują dominikanie.

Oto 15 przykładów na to, jak można współczesnym przepowiadać Dobrą Nowinę:

 

  1. Pokaż mi swoje ręce. Czy mają blizny od dawania? Pokaż mi swoje stopy. Czy są poranione od służby? Pokaż mi swoje serce. Czy zostawiłeś w nim miejsce na Bożą miłość?
  2. Święci mają poczucie humoru. Można zdefiniować świętego jako kogoś, kto ma Boskie poczucie humoru, bo święty nigdy nie traktuje tego świata na poważnie, jakby miał być wiecznym miastem.
  3. Religia to nie zbiór wierzeń, które byśmy chcieli, ale zbiór prawd, które dał Bóg.
  4. Każdy, kto cierpi, jest na krzyżu. Jedni proszą, żeby ich z niego zdjąć na ziemię jak łotr po lewej stronie. Inni proszą, żeby ich zabrać do góry, jak łotr po prawej.
  5. Jesteś kuszony nie dlatego, że jesteś zły. Jesteś kuszony, bo jesteś człowiekiem.
  6. Od czasów Adama człowiek ukrywa się przed Bogiem i mówi: „Bóg jest trudny do odnalezienia”.
  7. Jeśli się nudzimy, to znaczy, że nic nie kochamy.
  8. Pierwsze słowo naszego Pana do uczniów brzmiało „przyjdź!”. Jego ostatnie słowem było „Idźcie”. Nie da się „iść” zanim się wpierw „przyjdzie” do Niego.
  9. Chrystus nie przyszedł zrobić z nas miłych ludzi. Przyszedł uczynić nas nowymi ludźmi.
  10. Cynizm jest zasłoną, za którą młodzi ukrywają brak wiedzy, a starzy – grzech.
  11. Krytykanctwo jest cechą wskazującą wprost na niekompletne życie.
  12. Nic się nie dzieje w świecie, jeśli wpierw nie stanie się wewnątrz ludzkich serc.
  13. Słuchanie spowiedzi mniszki to jakby być ukamienowanym przez popcorn.
  14. Cierpliwość to siła. Cierpliwość nie jest brakiem działania ani przedłużaniem czasu, ona czeka na właściwy moment, na właściwe powody, aby zadziałać we właściwy sposób.
  15. Ameryka, jak to się mówi, cierpi z powodu nietolerancji – to nieprawda. Cierpi z powodu tolerancji. Tolerancji i prawa, i fałszu, prawdy i błędu, cnoty i zła, Chrystusa i chaosu. Nasz kraj nie już tak spustoszony przez fanatyków religijnych jak jest spustoszony przez tych tolerancyjnych.

Ważna prośba o modlitwę

Jednak nie wszystko idzie gładko. Proces beatyfikacyjny tego wielkiego kaznodziei szedł jak burza. Kościół w wielu miejscach na świecie czeka na ten moment z ekscytującą niecierpliwością. Jednak na początku września proces został zawieszony – nie z powodu wątpliwości wobec postaci Arcybiskupa, ale z powodu konfliktu między dwiema amerykańskimi diecezjami, spierającymi się o jego grób.

Módlcie się, proszę. Potrzebujemy takiego świętego: patrona ewangelizacji przez media, a nie zgorszenia kłótnią o relikwie.