Harcerstwo jest nie tylko przygodą, którą warto przeżyć, ale drogą od stawania się mądrymi i odpowiedzialnymi ludźmi i chrześcijanami.

Saint-Evroult-Notre-Dame-du-Bois to niewielka, zamieszkała przez około 400 osób, miejscowość w Dolnej Normandii.  Znajdujące się w pobliżu lasy stały się na tydzień 12-tysięcznym miastem. Miastem, do którego trzeba było codziennie dostarczyć 150 m³ wody (w tym celu zbudowano specjalny wodociąg) oraz 38 ton jedzenia. Miastem, które posiadało własny szpital polowy oraz kilka punktów medycznych. Miastem, które wydawało codzienną gazetę.

A przede wszystkim miastem, w którym 12 000 harcerzy i harcerek z 20 krajów Europy zamieszkało w namiotach umieszczonych na platformach (niekiedy na znacznej wysokości – najwyższa na około 4,5 m). Wybudowano je własnoręcznie bez użycia ani jednego gwoździa.

W Saint-Evroult-Notre-Dame-du-Bois od 3 do 10 sierpnia odbył się bowiem Eurojam – spotkanie Międzynarodowego Związku Przewodniczek i Skautów Europy. Zloty takie odbywają się co 10 lat; ostatni miał miejsce w sierpniu 2003 roku w Polsce – w miejscowości Żelazko k. Ogrodzieńca.

 

 

Pięć celów

Międzynarodowy Związek Przewodniczek i Skautów Europy (czyli Federacja Skautingu Europejskiego – FSE) to powstała w 1956 roku federacja zrzeszająca chrześcijańskie organizacje skautowe, która jest uznana przez Stolicę Apostolską jako prywatne stowarzyszenie wiernych świeckich na prawie papieskim. Jej polskim członkiem jest Stowarzyszenie Harcerstwa Katolickiego „Zawisza”.

Pamiętając o słowach Roberta Baden-Powella: „Jeżeli nasz skauting miałby być bez Boga, lepiej żeby go nie było”, FSE uznaje za jeden z pięciu celów skautingu (obok kształtowania sprawności fizycznej, zmysłu praktycznego, charakteru oraz zmysłu służby) formację religijną. Jeżeli celem skautingu jest wychowanie dojrzałych ludzi, FSE zakłada, że jest to także wychowanie dojrzałości w wierze, do świętości.

Dlatego też w czasie Eurojamu codziennie sprawowana była Eucharystia. Każdy dzień, ale także posiłki, spotkania rady drużyny i sądu honorowego, zaczynały się i kończyły wspólną modlitwą. Była też okazja do spowiedzi, zwłaszcza w czasie pielgrzymki do grobu i bazyliki św. Teresy od Dzieciątka Jezus – patronki tegorocznego Eurojamu – w oddalonym o 50 km Lisieux.

 

 

Europa po chrześcijańsku

Federacja Skautingu Europejskiego przykłada dużą wagę do budowania jedności europejskiej, tworzonej na fundamencie chrześcijańskim, zgodnie z marzeniami sługi Bożego Roberta Schumana. Był on drugim patronem Eurojamu.

Ponieważ w tych dniach wypadała 100. rocznica wybuchu I wojny światowej, w czasie Ceremonii Otwarcia mogliśmy zobaczyć część artystyczną pokazującą drogę XX-wiecznej Europy od niezgody i wojny do jedności i pokoju. Zgodnie ze słowami Martina Hafnera – Komisarza Federalnego FSE – budowanie jedności opartej na pojednaniu ze sobą samym, z innymi i z Chrystusem, było głównym celem tego międzynarodowego spotkania.

 

10530667_764639040260318_6412850845013443143_n

źródło: facebook.com/Eurojam2014

Mnie osobiście bardzo spodobał się pomysł użycia 12 ogromnych żółtych balonów, które w czasie śpiewu „Ody do radości” uniosły się w górę i zaczepione na długich linach utworzyły na tle nieba flagę zjednoczonej Europy. Aby nie było wątpliwości, że jest to odwołanie do „wieńca z gwiazd dwunastu” nad głową Maryi, na każdej z lin znajdował się Jej emblemat odwołujący się do któregoś z wezwań Litanii Loretańskiej.

Tymi wezwaniami nazwano 12 podobozów tworzących harcerskie miasto. Nasz biwak, w którym mieszkało około 180 harcerzy ze wschodniej Warszawy, był jednym z siedmiu należących do podobozu Foederis Arca (Arka Przymierza).

List od Franciszka

Uroczystą mszę świętą na rozpoczęcie Eurojamu – w czasie której odczytano list papieża Franciszka – celebrował abp Cyryl Wasyl, sekretarz Kongregacji do spraw Kościołów Wschodnich, od lat związany ze Skautami Europy. Wygłosił on również homilię komentującą fragment Ewangelii Janowej, z której zaczerpnięto hasło Eurojamu: Venite et videte (Przyjdźcie i zobaczcie).

Warto dodać, że Arcybiskup był z nami obecny przez cały tydzień, służąc duszpastersko jednej z włoskich drużyn, podobnie jak każdy z pozostałych stu kilkudziesięciu „zwykłych” księży. Pośród nich było także kilku dominikanów, w tym dwóch z naszej Prowincji – oprócz mnie: o. Witalij Sapieha, który przyjechał ze skautami z Białorusi.

Zajęcia odbywające się w kolejnych dniach, przeżywane w grupie dwóch lub więcej zastępów z różnych państw, zostały nazwane „wariacjami” od hasła Venite et videte.

I tak, mieliśmy: Venite et laborate (Przyjdźcie i pracujcie) – w czasie których zastępy uczyły się nawzajem nowych technik harcerskich; Venite et gaudete (Przyjdźcie i radujcie się) – wspólna kolacja i ognisko; Venite et adiungite (Przyjdźcie i dołączcie się) – zaplanowane wcześniej wspólne gry, zabawy lub inne aktywności; Venite et cognoscite (Przyjdźcie i poznawajcie) – dzień przeznaczony na zwiedzanie całego obozowiska i wzajemne poznawanie się; Venite et ludite (Przyjdźcie i grajcie) – dzień przeznaczony na wyprawę poza obóz, Venite et vincite (Przyjdźcie i zwyciężajcie) – harcerska wielka gra; i wreszcie Venite et reconciliate (Przyjdźcie i pojednajcie się) – dzień pielgrzymki do Lisieux, gdzie po przejściu kilkukilometrowej wędrówki, skauci uczestniczyli w nabożeństwie i mieli okazję do skorzystania z sakramentu pojednania (co też licznie czynili).

Co trzeci z Polski

Spośród 12 000 uczestników Polacy stanowili trzecią co do wielkości grupę (po Francuzach i Włochach) – było nas ponad 1 700 harcerzy i harcerek. Stowarzyszenie Harcerstwa Katolickiego „Zawisza” staje się bowiem coraz bardziej liczącą się organizacją, zarówno w Federacji Skautingu Europejskiego, jak i w polskim ruchu skautowym.

Jakkolwiek Skauci Europy są znacznie mniej liczni, niż ZHP i ZHR, jako jedyni przeżywają tak intensywny rozwój: w ciągu ostatnich czterech lat ich liczba wzrosła z 1 500 do 3 300 członków. Tym, co z pewnością pociąga do Skautów Europy, jest jednoznaczne troszczenie się o formację religijną i kierowanie się zasadami chrześcijańskimi, a także powrót do pierwotnej pedagogiki Baden-Powella, kierującej się zasadą wychowywania młodych przez młodych oraz systemem zastępowym. Zakłada on, że w kilkuosobowych zastępach toczy się całe życie w czasie obozów (łącznie z własnoręcznym budowaniem „gniazd” zastępów i gotowaniem obiadów).

 

 

Skauci Europy składają się z dwóch nurtów: męskiego i żeńskiego (nie ma koedukacji) oraz, w każdym z nich, trzech gałęzi: wilczki (8–12 lat), harcerki i harcerze (12–17 lat) oraz przewodniczki i wędrownicy (powyżej 17 lat).

Ja osobiście od dziesięciu lat posługuję w tej ostatniej, najstarszej gałęzi, w której są już ludzie prawie dorośli lub dorośli. Przeszli oni formację harcerską oraz religijną (powinni m.in. mieć stałego spowiednika oraz praktykować codziennie modlitwę myślną) i obecnie służą młodszym harcerzom.

Możliwość poznania ludzi, którzy stali się dojrzali dzięki harcerstwu, a zwłaszcza towarzyszenie im, gdy zakładają rodziny – a są to najczęściej naprawdę dobre, wierzące rodziny – upewnia mnie, że harcerstwo jest nie tylko przygodą, którą warto przeżyć, ale drogą od stawania się mądrymi i odpowiedzialnymi ludźmi i chrześcijanami.

Przejdź do strony Eurojamu
Przejdź do strony Skautów Europy

 

fot. Błażej Marzoch