Uroczystość Najświętszego Serca Jezusa, nabożeństwa czerwcowe, Litania do Serca… Czy to pobożność na nasze czasy?

Choć świat i ludzka wrażliwość się zmieniają, jedno pozostało niezmienne – serce wciąż jest dla nas bardzo czytelnym znakiem, wymownym symbolem – prostym, powszechnym, przemawiającym bez zbędnych słów: jest po prostu znakiem miłości. Otwarte serce Jezusa rozumiemy i przyjmujemy tak samo, jak słowa Ewangelii: Tak Bóg umiłował świat, że Syna dał… (J 3,16), czy po prostu Bóg jest miłością (1 J 4, 16).

Kardynał Ratzinger, który temat kultu Serca Jezusowego podejmuje w książce Tajemnica Jezusa Chrystusa pisze:ześrodkowana w sercu pobożność odpowiada obrazowi chrześcijańskiego Boga, który ma Serce. To jest streszczenie historii miłości Boga do człowieka.

Trochę historii

Historia i teologia, łącznie z podstawami biblijnymi i patrystycznymi, kultu Najświętszego Serca została szczegółowo opisana w encyklice Haurietis aquas papieża Piusa XII, który jasno wykazuje, że kult Serca nie jest czymś chwilowym i ulotnym w pobożności chrześcijańskiej.

W Starym Testamencie wielokrotnie jest mowa o Sercu Boga. Przywołajmy tylko dwa cytaty:

  • Pnp 4,9: „zraniłaś me serce” – jeśli odczytać tę księgę jako przedstawienie relacji Boga i człowieka, Boga i Kościoła, Boga i świata – od razu widać głębię i siłę miłości, namiętność miłości Boga;
  • Oz 11,4.8-9: Pociągnąłem ich ludzkimi więzami, a były to więzy miłości. Po tym następuje – z powodu grzechów Izraela – groźba odrzucenia i niewoli, ale zaraz przychodzi jakby opamiętanie Boga i te słowa: Moje serce na to się wzdryga i rozpalają się moje wnętrzności. Nie chcę, aby wybuchnął płomień mego gniewu…„Moje serce się wzdryga” – użyte tu słowo hebrajskie jest specyficzne i bardzo mocne, bardzo wymowne – jest to to samo słowo, którym Biblia opisuje zniszczenie Sodomy i Gomory – dosłownie oznacza ono: zdruzgotane, zrujnowane, kamień na kamieniu nie pozostał. W tekście Ozeasza słowo to określa lawinę miłości Bożego Serca, skierowaną ku Jego ludowi; Lawina miłości Bożego Serca unieważnia decyzję o sądzie nad Izraelem; miłosierna miłość Boga odnosi zwycięstwo nad Jego świętą i nienaruszoną sprawiedliwością – pisze kard. Ratzinger.

Z kolei z Nowego Testamentu przywołamy trzy odniesienia:

  • Strumienie wody żywej popłyną z jego wnętrza (J 7,37)
  • Jeden z uczniów Jego – ten, którego Jezus miłował – spoczywał na Jego piersi (J 13,23)
  • Jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok i natychmiast wypłynęła krew i woda (J 19,34)

Warto podkreślić ten opis umiłowanego ucznia, który wsłuchuje się w serce Jezusa. Może to jest istota kultu Najświętszego Serca na dziś, na nasze czasy – wsłuchanie w Serce Jezusa?

Wreszcie Tradycja mówi o tym, że Serce Jezusa oznacza iż – jeszcze raz cytując Ratzingera –Bóg w swojej paradoksalnej miłości przekroczył samego siebie i wszedł w ciało, a przez to w mękę ludzkiego bytu.

włócznia

Trochę teologii

Bardziej ogólnie czy też syntetycznie można powiedzieć, że Najświętsze Serce Jezusa streszcza dwie podstawowe treści chrześcijaństwa: Wcielenie i Misterium Paschalne.

Wcielenie. Święty Jan Damasceński pisał: Całego mnie cały przyjął, cały złączony jest z całością, by całości przynieść zbawienie. Inaczej nie mogłoby być uzdrowione, co nie byłoby przyjęte. To jest też streszczenie długiej drogi chrześcijaństwa w poszukiwaniu prawdy o Chrystusie i tajemnicy zbawienia, wielu sporów, przez które Kościół przeszedł, by określić, że Syn Boży jest prawdziwie Bogiem i prawdziwie człowiekiem.

Misterium Paschalne. Śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa to istota chrześcijaństwa! Tutaj znaczenie otwartego boku Jezusa, Świętej Rany, jest bardzo wyraziste. Nie pada w Ewangeliach słowo „serce”, ale w tradycji, jeszcze przed prywatnymi objawieniami choćby Świętej Małgorzaty Marii Alacoque, w tej Ranie dopatrywano się serca.

W przebitym boku Jezusa ma swoje źródło chrystologia, pneumatologia, eklezjologia i sakramentologia – właściwie cała teologia. Chrystologia – bo Jezus ukazuje się jako zapowiadany Sługa Jahwe, Mesjasz, Baranek Boży; pneumatologia – strumienie wody żywej popłyną z Jego wnętrza – woda żywa to Duch Święty; sakramentologia – krew i woda to chrzest i Eucharystia, podstawowe sakramenty Kościoła; eklezjologia – bo Kościół przecież rodzi się z Ducha Świętego, z chrztu i Eucharystii.

Nie mniej istotne jest znaczenie tej otwartej Rany po zmartwychwstaniu. To jest przecież znak tożsamości Zmartwychwstałego i znak rozpoznawczy dla Świętego Tomasza Apostoła, w którym jakoś wszyscy się odnajdujemy.

 

strumienie_wody_zywej

 

Integracja emocjonalna

Serce to także symbol uczuć. Otwiera się tu bardzo ważny temat: uczucia w modlitwie, w wierze, w pobożności. Jedną z przyczyn osłabienia kultu Serca Jezusa było odejście od nazbyt uczuciowej, indywidualnej, uczuciowej pobożności na rzecz duchowości bardziej obiektywnej, liturgicznej, biblijnej, patrystycznej. I może taka była potrzeba.

Ale oczywiście łatwo w takich sytuacjach o przesadę w drugą stronę, o wylanie dziecka z kąpielą. Wielu spośród nas brakuje dziś zdolności dobrego zaangażowania uczuć w modlitwę. Często modlimy się nazbyt intelektualnie i wolitywnie. I w tej dziedzinie ponowne odkrycie kultu Serca może być dziś pomocne.

Nieco szerzej rzecz ujmując: chyba wielu z nas doświadcza trudności z integracją, z własną harmonią emocjonalną. Często rządzą nami emocje, lęk, smutek, agresja… I tutaj spojrzenie na Serce Jezusa – kontemplacja, odkrywanie swojego odbicia w Jego Sercu może przychodzić z pomocą.

Nie chodzi tu o magię – nie wystarczy odmówić Litanię do Serca jak zaklęcia, żeby zapanował w nas ład serca, ale jednak zatrzymanie, zastanowienie, medytacja nad wezwaniami Litanii (choćby: Serce Jezusa, dobroci i miłości pełne, Serce Jezusa, cierpliwe i wielkiego miłosierdzia, Serce Jezusa, pokoju i pojednanie nasze) mogą prowadzić do ukojenia, do odkrycia tego, co się liczy, co ważniejsze, do ustawienia pewnej hierarchii wartości, do odzyskania nadziei.

Dobrze tę myśl wyraża kanon: O, Jezu cichy i pokorny, uczyń serce me według Serca Twego. Ukształtowanie serca, ukojenie serca, uzdrowienie serca. I nie chodzi o to, że nie będziemy doświadczać bólu, rozterek, bezradności. Kontemplacja Serca Jezusa sprawia, że Jego Serce jakby odbija się w moim i moje serce kształtuje.

Na koniec jeszcze jeden dłuższy cytat z kard. Ratzingera – myślę, że można go nazwać „programowym”, to znaczy wskazującym jakąś drogę:

To Serce nie jest ocaleniem samego siebie, lecz oddaniem się. Ocala ono świat przez to, że się otwiera. To wyniszczanie się otwartego Serca jest treścią tajemnicy wielkanocnej. To Serce zbawia, ale zbawia przez to, że się ofiaruje. Tak to w Jezusowym Sercu ukazuje się nam centrum chrześcijaństwa. W Nim zostało powiedziane wszystko, co rzeczywiście wstrząsająco nowe, a co dzieje się w Nowym Przymierzu. To Serce przyzywa nasze serca. Zaprasza nas do zrezygnowania z daremnych usiłowań samoocalenia i do współmiłowania, do ofiarowania Jemu naszego „ja” i znalezienia w Nim pełni miłości, która sama jedna jest wiecznością i sama jedna podtrzymuje świat (J. Ratzinger, Tajemnica Jezusa Chrystusa, Wyd. Jedność, Kielce 1994, s. 65).