Pomocniczy biskup archidiecezji krakowskiej udzielił 24 maja w bazylice Świętej Trójcy ojców dominikanów w Krakowie święceń kapłańskich pięciu braciom z Zakonu Kaznodziejskiego.

Święcenia kapłańskie przyjęli bracia: Michał Laskowski, Paweł Możejko, Michał Osek, Piotr Geisler i Tomasz Samulnik, którzy ukończyli sześcioletnie studia w Kolegium Filozoficzno-Teologicznym Ojców Dominikanów w Krakowie.

Nie musi wyjść na moje

W kazaniu bp Ryś przywołał postać św. Pawła Apostoła, o którym powiedział, że była w nim „pasja dla odkrywania prawdy w Jezusie Chrystusie tak samo jak pasja jedności Kościoła”.

„Tu nie idzie o to, żeby w życiu postawić na swoim.  Naprawdę w Kościele nie chodzi o to, żeby przeprowadzić swoje racje. Generalnie w Kościele nie chodzi o nas. Kościół ma rosnąć – nie wasze racje” – zwracał się kaznodzieja do mających przyjąć święcenia.

„Bardzo wam życzę bracia takiej pasji do jedności z innymi w Kościele. Także  z tymi, którzy mają trochę inną wrażliwość, myślą trochę inaczej, mają inną formację, przyszli skądinąd, mają inne zaplecze duchowe, inną wrażliwość modlitewną” – dodał.

Posłuchajcie Franciszka

Nowym dominikańskim kapłanom hierarcha życzył też, by nie ograniczali się do utartych form duszpasterstwa, ale posłuchali wezwania papieża Franciszka do wychodzenia z Ewangelią ku innym środowiskom i ludziom.

„My w Kościele kochamy powtarzać: zatroszczmy się najpierw o tych, których mamy, zaopiekujmy się nimi. A jak nam starczy czasu i energii, to pójdziemy na misje do tych, których nie ma w Kościele” – ubolewał bp Ryś.

„A ten biedny papież Franciszek nic innego nie robi, tylko staje przed nami i mówi: »Wyjdźcie, wyjdźcie, wyjdźcie!«”. Nie zachowacie tego co macie, jak nie wyjdziecie do misji” – przekonywał pomocniczy biskup archidiecezji krakowskiej.

Kaznodzieja przestrzegał: „Będziecie chcieli tylko zachować to, co mamy, będziecie się obracać tylko w tym świecie, który znamy – spróbujcie to zachować, a zobaczycie, że za dziesięć lat będziemy mieć w Kościele pięć procent ludzi”.

„Jest czas nowej ewangelizacji. Przyjmujecie święcenia w tym momencie Kościoła. Macie wychodzić, a nie skupiać się na tym, co już jest, kontemplować sukcesy i poruszać się ciągle w gronie tych samych ludzi, znajomych z mojego obszaru. Jesteście święceni dla misji totalnej” – apelował do nowych kapłanów bp Ryś.

Miejcie wiarę

Zaznaczył zarazem, że „kluczem do misji jest zawsze własna wiara”. „Będziecie mieli ochotę wychodzić, być apostołami nie dlatego, że zobaczycie kryzys wiary w świecie. Kryzys jeszcze nikogo do niczego nie uruchomił” – przekonywał kaznodzieja.

Tłumaczył przyjmującym święcenia, że „nawet, gdyby nie było kryzysu wiary w świecie, to wasza misja miałaby sens”. „Ten sens nie bierze się stąd, że jest taka, a nie inna sytuacja świata czy Kościoła. Ten sens bierze się stąd, że odkryliście Chrystusa jako swego Pana i chcecie o tym ludziom opowiedzieć” – zakończył kazanie bp Ryś.

Przeor wita, Prowincjał dziękuje

Na początku mszy świętej przeor krakowskiego klasztoru, o. Michał Mitka powitał wszystkich przybyłych na uroczystość, a wśród nich: przełożonego Polskiej Prowincji Zakonu Kaznodziejskiego, o. Pawła Kozackiego oraz rodziny i przyjaciół nowych prezbiterów.

Zabierając głos, o. Kozacki podziękował rodzinom neoprezbiterów za trud ich wychowania i „przekazania tego, co dobre i piękne”, a także współbraciom z Zakonu – że dali im „przykład wspólnego życia i dobrego wzoru” oraz dominikańskim wychowawcom i profesorom, że kształtowali w nich „umiłowanie prawdy, podążanie za tą prawdą, którą Bóg nam objawił”.

Słowa podziękowania Prowincjał skierował też do bpa Rysia, który już po raz trzeci udzielał święceń kapłańskich polskim dominikanom. „Powoli staje się to już niepamiętną tradycją, że kolejne pokolenia naszych braci są święcone przez biskupa Grzegorza. Za tę jego wierną obecność, serdeczność i życzliwość, którą promieniuje, bardzo dziękujemy” – powiedział o. Kozacki.

„Ojciec Paweł potwierdził, że w Krakowie jak się coś dwa razy zrobi, to już jest tradycją” – zażartował w odpowiedzi bp Ryś.

Może dacie radę

Przed końcowym błogosławieństwem biskup przypomniał, że wśród największych wyzwań, jakie stoją w dzisiejszych czasach przed kapłanami, na trzecim miejscu jest celibat. „Może dacie radę” – zwrócił się do wyświęconych przez siebie dominikanów, co wywołało salwę śmiechu wśród zgromadzonych w świątyni.

„Na drugim miejscu są wszystkie wyzwania dzisiejszej kultury: wysokiej i zupełnie niewysokiej. A na pierwszym miejscu, jako najtrudniejsze wyzwanie dla prezbitera, jest zmierzyć się z własną tożsamością kapłana-sługi. Więc wam życzę, żeby się wam powiodło” – powiedział na zakończenie mszy bp Ryś.

 

fot. Krzysztof Nowak