Usłyszałem takie zdanie na modlitwie: „To była twoja Pasja”. Powtórzyło się to dwa razy: „To była twoja Pasja”.

Wtedy dopiero przejrzałem na oczy i zobaczyłem, że to była moja droga krzyżowa, moja męka na którą poszedłem nie z własnej woli, jak Jezus, ale jakoś inni mnie do tego popchnęli. I nie byłem taki pokorny jak Jezus i cichy, ale jednak pozwolił mi ją przejść.

A potem było zdanie: „Czy wierzysz w nowe życie?”

Wiedziałem, że drogą do nowego życia jest przebaczenie i że tylko przebaczenie tym, którzy mnie niesłusznie oskarżyli ma siłę odwalić ten kamień z grobu i pozwoli mi zmartwychwstać…