O ojcu Joachimie Badenim rozmawiali w krakowskim klasztorze dominikanów jego biografka Judyta Syrek oraz dominikanin Jan Andrzej Kłoczowski i benedyktyn Leon Knabit.

11 marca minęła czwarta rocznica śmierci o. Joachima Badeniego. W dominikańskiej bazylice Świętej Trójcy w Krakowie odprawiono wieczorem mszę świętą w jego intencji. Następnie odbyło się spotkanie promujące książkę Judyty Syrek „Nie bój się żyć. Biografia ojca Joachima Badeniego”, którą wydał „Znak”.

Przenikał człowieka

W wypełnionym po brzegi kapitularzu klasztoru dominikanów przywoływano najbardziej charakterystyczne fragmenty z życiorysu o. Badeniego. Mistyk, trudny, lecz mądry wychowawca, ojciec duchowy, żołnierz, hrabia, przyjaciel – padały określenia, które i tak nie oddawały w pełni postaci o. Joachima.

Autorka książki przedstawiła o. Badeniego jako ojca duchowego, przyjaciela i opiekuna. „On miał dar przenikania człowieka. Potrafił zadzwonić i zapytać, co złego się wydarzyło – choć go o tym nie informowałam, on wiedział. I w bardzo delikatny, nienachalny sposób próbował pomóc” – mówiła Judyta Syrek.

Wspominała także zadziwiające podejście ojca Joachima do Boga: „On czuł obecność Boga. Opowiadał o żywym Bogu tak, że On się nigdy człowiekowi nie nudził – to było najpiękniejsze” – stwierdziła.

Miał wiarę i modlitwę

O stylu ewangelizowania o. Badeniego mówił o. Jan Andrzej Kłoczowski. „On nie mówił o czymś, tylko z czegoś. Nie mówił o Bogu, tylko z Boga”. Podkreślił, że mistyka dla o. Badeniego nie była ucieczką, ale światłem pozwalającym zobaczyć z innej perspektywy codzienny świat. „Minimalizm i nieustanne zdumienie – to cechy charakterystyczne dla jego życia duchowego” – stwierdził o. Kłoczowski.

Mistycyzm o. Badeniego przywoływał także o. Leon Knabit. „Jak się było w jego obecności, to Bóg był rzeczywistością” – mówił tyniecki benedyktyn. Zaznaczył, że o. Badeni był człowiekiem modlitwy. „Często nie miał gotowego rozwiązania problemu, ale zawsze miał wiarę i modlitwę” – powiedział zakonnik.

Benedyktyn podkreślił, że dla o. Joachima rzeczywistość ludzka i rzeczywistość Boga przenikały się: „On, podobnie jak Jan Paweł II, patrzył w ten sam sposób i na Boga, i na człowieka” – przekonywał słuchaczy o. Knabit.

W życiu jest wiele tajemnic

Każdy z prelegentów wspominał także charakterystyczne anegdoty opowiadane przez o. Joachima, w których przedstawiał on siebie bądź Boga, często za woalką tajemnicy – rozmówcy przypisali im bezsprzecznie rolę silnego narzędzia ewangelizacyjnego w życiu dominikanina. Ich obfity zbiór został umieszczony na kartach biografii. Jednocześnie autorka podjęła próbę potwierdzenia ich autentyczności opierając się na rzetelnych źródłach historycznych.

„Ta książka wynikała z naturalnej potrzeby i była sprowokowana przez osoby otaczające o. Joachima. Dopiero tworząc ją zobaczyłam pełny obraz osoby ojca Badeniego. On zawsze powtarzał, że w życiu jest wiele tajemnic i trzeba w nie wchodzić. Ta jego biografia to też była dla mnie taka jedna wielka tajemnica, którą odkrywałam. I im więcej się docierało do świadków, im więcej się siedziało w archiwach, tym ta historia stawała się piękniejsza” – mówi Judyta Syrek.

 

badenicover