“Zatrzęsło się” w mediach po homilii o. Andrzeja Potockiego, wygłoszonej 20 lutego. Nic dziwnego.

Głos o. Potockiego “waży” sporo. Jest on profesorem, autorem wielu wybitnych publikacji, chlubą naszego Zakonu.

Osobiście szczycę się tym, że nasz Zakon jest “polifoniczny”, że mieszczą się w nim bracia o różnych charakterach i różnych poglądach. Naturalnie, o. Potocki ma prawo mieć swoje poglądy i ma prawo je głosić.

Jednakże to, co uczynił 20 lutego odebrałem jako profanację naszej najświętszej świętości – Eucharystii. Eucharystia jest ofiarą Chrystusa i proklamacją wobec świata Bożej miłości i Bożego miłosierdzia. Nie mieszczą się tutaj “porachunki” z ludźmi inaczej myślącymi. Niestety, u nas w Polsce, wielu kapłanów, a także hierarchów uważa Mszę Świętą za “trybunę rozrachunkową” z ludźmi, których nie akceptuje. Jest to jedna z najczęstszych bolączek naszego polskiego Kościoła i rzekłbym – jeden z największych publicznych grzechów.

Ufam jednak, że ten żałosny przypadek będzie nauczką dla całego naszego Zakonu. Mamy być stróżami świętości i sprawować Eucharystię z “drżeniem”. Inaczej będziemy niszczycielami Kościoła i gorszycielami ludzi.

Całego kazania o. Andrzeja Potockiego można posłuchać w serwisie RadioWnet

fot. J. Berchali