O życiu, dziele i postaci obu następców Świętego Piotra dyskutowali marianin Andrzej Szostek i dominikanin Jan Andrzej Kłoczowski. Spotkanie odbyło się w dominikańskim kościele w Lublinie w ramach Debaty Dwóch Ambon przed kanonizacją obu papieży.

Debatę poprzedziła msza święta sprawowana w bazylice Relikwii Krzyża Świętego, której przewodniczył metropolita lubelski abp Stanisław Budzik. W homilii przywołał postaci obu papieży, zestawiając najważniejsze fakty ich biografii z wydarzeniami, jakie rozgrywały się w ówczesnym świecie i Kościele.

 

fot. Monika Tarajko

fot. Monika Tarajko

 

Nawiązując do czytanej w tych dniach Ewangelii św. Marka, metropolita mówił o obu Błogosławionych jako tych, na których życie padło ziarno Bożego słowa, „przynosząc błogosławione owoce dla Kościoła i świata”. „Przez ich kanonizację obecny papież, Franciszek chce ich postawić na świeczniku, by światło ich życia zajaśniało dla wszystkich” – stwierdził abp Budzik.

Metropolita szczególną uwagę zwrócił na zapoczątkowane przez bł. Jana XXIII dzieło Soboru Watykańskiego II, w którego pracach uczestniczył jako młody biskup Karol Wojtyła. Wybrany kilkadziesiąt lat później na Biskupa Rzymu jako Jan Paweł II dokończył dzieło Soboru – m.in. reformując dyscyplinę kościelną i ogłaszając nowy Kodeks Prawa Kanonicznego.

Miał być przejściowym papieżem – zwołał sobór

Po mszy na obu ambonach bazyliki spotkali się zaproszeni goście – profesorowie: ks. Andrzej Szostek i o. Jan Andrzej Kłoczowski. „Chcieliśmy, aby dzisiaj na jednej ambonie pojawił się Jan XXIII, a na drugiej Jan Paweł II” –  powitał prelegentów i przybyłych na spotkanie dominikanin o. Tomasz Dostatni, organizator Debaty Dwóch Ambon.

O. Kłoczowski przypomniał postać bł. Jana XXIII. Podkreślił, że ten, który uważany był za „przejściowego papieża”, dobrze wykorzystał krótki czas swojego pontyfikatu, by „zaistnieć w pamięci Kościoła i świata na długo”. „Wybrany jako papież na to, by »przeczekać«, już po roku ogłosił niespodziewaną dla wszystkich nowinę o zamiarze zwołania soboru powszechnego, by przemyśleć co znaczy, że teraz dla tych ludzi, w tych czasach i kulturze mamy głosić Ewangelię” – powiedział o. Kłoczowski.

 

fot. Monika Tarajko

fot. Monika Tarajko

 

„W wizji Jana XXIII Kościół nie jest zabytkiem, ale starożytną fontanną, piękną i zabytkową, z której tryska źródlana woda, która karmi duchowe pragnienie ludzi i trzeba dbać, by ta woda była czysta” – mówił dalej dominikanin.

Podkreślał sposób przygotowania Soboru z zachowaniem obowiązujących procedur, ale jednocześnie tak, by Kościół ze względów duszpasterskich otwierał się na współczesny świat. Jak zwrócił uwagę prelegent, oznaczało to odejście od języka suchej teologii na rzecz zrozumiałej ewangelizacji.

Jan XXIII Andrzej Kłoczowski

O. Kłoczowski wspomniał także o wrażliwości Jana XXIIII na kwestie zjednoczenia chrześcijan, jego spotkania z przedstawicielami niekatolickich wspólnot i Kościołów oraz zaproszenie w charakterze obserwatorów na obrady soborowe. Zdaniem dominikanina, ekumeniczne zaangażowanie Jana XXIII nie miało prowadzić tylko do zewnętrznego, organizacyjnego zjednoczenia chrześcijan, ale do wypełnienia się Chrystusowej modlitwy o prawdziwą jedność Jego uczniów.

„Ucieszyłem się, że będę mógł mówić o Janie XXIII, bo w ostatnich chwilach życia tego papieża przebywałem wtedy w tym mieście” – mówił Kłoczowski. Wspominając wydarzenie swoich obłóczyn, któremu dawniej towarzyszyło nadanie nowego imienia powiedział, że otrzymał zakonne imię Jan, a jako swojego patrona otrzymał Jana XXIII, jeszcze wtedy nie błogosławionego. „Dlatego podpisuję się dwoma imionami: Jan Andrzej” – wspominał.

„Myślę, że po kanonizacji będzie się ojciec podpisywał »Jan XXIII Andrzej Kłoczowski«” –zażartował, nawiązując do słów swego przedmówcy, ks. prof. Szostek, który przybliżył słuchaczom postać Jana Pawła II.

 

fot. Monika Tarajko

fot. Monika Tarajko

 

„Obaj papieże pokazali, że są kimś nowym, zaskakującym. Urząd ich nie zdusił, pozostali sobą; ich osobowości nie zostały zamknięte przez urząd. To byli papieże, którzy zaskoczyli Kościół i świat swoją otwartością i zanurzeniem w Bogu. Podobnie można powiedzieć o papieżu Franciszku” – mówił marianin.

Były rektor KUL-u zwrócił uwagę na kilka głównych cech osobowości Jana Pawła II, przywołując doświadczenia własnych spotkań z kard. Wojtyłą, którego był uczniem. Choć, jak zastrzegł, nie zalicza siebie do grona najbliższych przyjaciół Jana Pawła II.

Analizę duchowości Jana Pawła II ks. Szostek rozpoczął od zwrócenia uwagi na styl pobożności i modlitwy papieża z Polski. „Każda msza święta była dla niego momentem takiego skupienia i tajemnicy, którą do dziś pamiętam” – wspominał swoje spotkania z kardynałem i papieżem.

Tylko Wojtyła odpisał

Jako drugą cechę papieskiego stylu prelegent wymienił organizację pracy Jana Pawła II. „Wiele rzeczy potrafił mądrze zaplanować i skończyć” – podkreślił prof. Szostek. Przypomniał pracę kard. Wojtyły nad książkami „Miłość i odpowiedzialność” czy „Osoba i czyn”. „Kiedy wysyłałem swój jeszcze niedokończony doktorat w pierwszej wersji do kardynała i do ks. Stycznia oraz ks. prof. Jurosa, jedynym, który odpisał, był kardynał Wojtyła” – wspominał marianin.

Wskazywał, że uporządkowanie życia Karola Wojtyły szło w parze z otwartością jego myślenia, co – jak zauważył – widać wyraźnie w łączeniu etyki chrześcijańskiej z myślą Maxa Schelera. „Odtąd będzie notorycznie przekonywał zatwardziałych tomistów, że dobrze jest łączyć filozofię bytu z filozofią świadomości. Dotyczy to nie tylko filozofii. Pamiętamy, jak podkreślał, że Kościół ma dwa płuca i że bez jednego z nich Kościół jest słaby jak człowiek z jednym płucem” – mówił o kard. Wojtyle ks. Szostek.

 

fot. Monika Tarajko

fot. Monika Tarajko

 

Potwierdzeniem tego rysu osobowości papieża były zdaniem Profesora zarówno zainaugurowane przez Jana Pawła II spotkania ekumeniczne w Asyżu i encyklika „Fides et ratio”. Prof. Szostek zwrócił też uwagę, że papież Wojtyła nigdy się nie spieszył, co pozwoliło mu „sycić się chwilą, która jest”, dzięki czemu mając nawet kilka chwil na spotkanie z człowiekiem oddawał je w całości i doskonale zapamiętywał osoby, które wpisywały się w jego życie. „Mam wrażenie, że źródłem jego pamięci była koncentracja na człowieku – dodał.

Wielki, a potrzebował przyjaciół

Prof. Szostek mówił też o odwadze papieża, która przejawiała się m.in. w jego podróżach apostolskich, począwszy od Meksyku poprzez spotkania z kontestatorami nauczania Kościoła. „Nigdy się nie bał! Nie bał się także młodzieży, której nie umniejszał, ale cieszył się spotkaniami z nimi. Ta odwaga wynikała z jego wielkiej wiary. Dlatego można mówić o odwadze wielkiej wiary” – mówił były rektor KUL-u.

Ks. prof. Szostek zwrócił również uwagę na zdolność nawiązywania i rozwijania przyjaźni przez Jana Pawła II. „Ci, których spotkałem jako jego bliskich przyjaciół, mieli poczucie, że Karol Wojtyła, Jan Paweł II potrzebował ich, by się na nich oprzeć. Potrzebował oddanych sobie ludzi” – wspominał prelegent. „Jan Paweł II, którego nazywamy Wielkim, potrzebował życzliwych mu i oddanych ludzi. W ich gronie dobrze się czuł i mógł swoją wielkość rozwijać dzięki ich przyjaźni” – dodał.

„Obie postaci papieży są tak wielkie, że z bólem serca trzeba już kończyć. Ogromnie się cieszę, że kanonizacja obu papieży będzie razem. Zdajemy sobie sprawę z tego, że Sobór sprawił nowe otwarcie Kościoła, niedomyślane jeszcze do końca. Wiele jeszcze jest do odczytania. Myślę, że kanonizacja ta skłania nas do tego, byśmy dalej poszli za odważną myślą Soboru” – zakończył ks. prof. Szostek.

W dyskusji po debacie rozmawiano m.in. o mistycyzmie obu papieży i o znaczeniu, jakie ma w aspekcie pedagogicznym dla współczesnego Kościoła i świata jednoczesna kanonizacja obu papieży. Jeden z uczestników dyskusji znaczenie tego faktu porównał do przesłania jakie nieśli Słowianom w solidarnej ewangelizacji święci Cyryl i Metody.

Trzeba było wynieść Najświętszy Sakrament

Debaty Dwóch Ambon w lubelskiej, dominikańskiej bazylice sięgają początków XVI wieku. Wówczas odbyło się kilka debat między katolikami a arianami. Zdarzało się, że na czas ich trwania wynoszono Najświętszy Sakrament, bo nie było wiadomo, jak debata się zakończy.

W czasach współczesnych na zaproszenie ojców dominikanów rozmowy z dwóch ambon prowadzili duchowni prawosławni, protestanccy i muzułmanie. O. Dostatni przypomniał, że w jednej z debat, tuż przed swoim wyjazdem do Rzymu, a więc na chwilę przed swoją śmiercią w 2010 roku, uczestniczył abp Józef Życiński.

Odnosząc się do debaty z udziałem o. Kłoczowskiego i ks. Szostka, o. Dostatni Przypomniał również, że w kanonizacji obu papieży będzie uczestniczył sekretarz bł. Jana XXIII, blisko 99-letni abp Loris Capovilla, którego papież Franciszek mianował niedawno kardynałem.

Gościem kolejnej debaty u lubelskich dominikanów będzie była premier i ambasador Polski przy Stolicy Apostolskiej, Hanna Suchocka – która pełniła swoją dyplomatyczną służbę za czasów trzech papieży: Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka.